3 września 2017

Ulubieńcy wiosny

Pomyślicie sobie, że pomyliły mi się pory roku, bo mamy schyłek lata, a ja wstawiam ulubieńców wiosny :D Ale prawda jest taka, że jakoś to podsumowanie wiosny mi uciekło, a mam kilka fajnych rzeczy do polecenia, więc postanowiłam nadrobić brak w tej serii. Także zapraszam Was do zapoznania się z moimi wiosennymi ulubieńcami (nie tylko kosmetycznymi) :)

Wiosną kupiłam i zaczęłam używać bronzer Lovely Milky Chocolate. Jest to produkt w sam raz do szybkiego muśnięcia się słońcem, ponieważ do konturowania odcień jest zbyt ciepły. Na plus oczywiście słodki zapach niczym prawdziwej tabliczki czekolady.

Jeśli chodzi o pielęgnacje to świetnie na dzień sprawdzał mi się krem pod oczy Vichy Idealia. Delikatne nawilżenie i rozświetlenie to niezły duet. Pełna recenzja w linku TU.

Na uwagę zasługują także zmywalne farby do włosów w pastelowych kolorach - L'Oreal Colorista. Efekt fioletu na włosach możecie zobaczyć TU. Pamiętajcie, żeby dokładnie czytać opakowania, aby dobrać farbę, która będzie widoczna na waszym kolorze włosów :)
Uwielbiam kiedy natura budzi się do życia po zimie, a na dworze jest coraz cieplej co zachęca do dłuższych spacerów. 
Wiosna obfitowała również w spotkania blogerów. Udało mi się uczestniczyć w kieleckim Blogotoku i Konferencji Meet Beauty, która odbywała się w Nadarzynie pod Warszawą. Na bardziej obszerną relację MB zapraszam TU.
W maju 'przesiadłam się' z iPhona 5s na SE i teraz mam największą pamięć, więc spokojnie mogę pstrykać milion zdjęć :D Zastanawiam się czy nie poruszyć na blogu tematu fotografii mobilnej, dajcie znać czy byłoby zainteresowanie tym tematem :)

Blogowe eventy skłoniły mnie do wydrukowania blogowych wizytówek. Projekt ogarnęłam sama, więc musiałam ponieść jedynie koszt wydruku. Jak Wam się podobają?:)

Zmobilizowałam się także do wywołania zdjęć w insta formacie i od jakiegoś czasu zdobią moją kratkę i lodówkę :)

I ostatni punkt ulubieńców, czyli...
YOUTUBE:

Grupa Filmowa Darwin - żałuję, że odkryłam ten kanał tak późno, bo pełno jest na nim humorystycznych filmów (filmów, bo pomimo tego, że trwają średnio 10 minut to jakimiś filmikami ich nazwać nie można!). Nie sposób wypisać najlepszych, po prostu klikajcie i zacznijcie oglądać :)

Saturday Night Live - to zapis skeczy i piosenek z kultowego amerykańskiego programu rozrywkowego. Filmy oczywiście są w języku angielskim, więc przy okazji możecie podszkolić swój 'inglisz' :)

FILM:

Zwierzęta Nocy (Thriller) - ostatnio oglądam dużo seriali, a co za tym idzie o wiele mniej filmów. Film w którym główne role grają Amy Adams i Jake Gyllenhal zapadł mi w pamięć. Cierpienie, smutek, samotność i zemsta to emocje, które budują całość tej produkcji. 

SERIAL

Sześć stóp pod ziemią - to serial o rodzinie prowadzącej zakład pogrzebowy. Opowiada on o życiu, ale o życiu takim jakie każdy z nas zna - o wzlotach i upadkach, radości i smutku, życiu i śmierci. Nie każdemu może przypaść do gustu, ponieważ serial jest dość długi (ale można nieźle zżyć się z bohaterami) i czasami jego tempo zwalnia (w końcu życie to nie tylko fajerwerki i szaleńcza jazda), ale końcówka jet naprawdę mocna. Tak czy siak polecam i cieszę się, że go obejrzałam.

MUZKA

Rozbudza i pobudza, możliwe, że przez to, iż jest bardzo rytmiczna :)

Czyli sen o wakacjach, nuty bardzo przyjemne dla uszu.

Po pierwszych sekundach piosenki człowiek myśli, że zaraz usłysz jakiś francuski wokal, a tu zaskoczenie :D Naprawdę warta przesłuchania :)

Świetna piosenka i genialny teledysk!

Oczywiście wszystkie piosnki i inne rzeczy są podlinkowane :)

Odsyłam też do ulubieńców z jesieni i zimy.

Z chęcią dowiem się co Was ostatnio zachwyciło i co polecacie, nie tylko kosmetycznie.

Pozdrawiam serdecznie :)

5 komentarzy:

  1. Musze się w końcu wybrać na Meet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, właśnie tak pomyślałam, że Ci się pory roku pomyliły :P Właśnie szukam nowego serialu do oglądania, może właśnie 6 stóp pod ziemią... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie Zwierzęta nocy absolutnie nie poruszyły.

    OdpowiedzUsuń
  4. może dziś uda mi się obejrzeć Zwierzęta Nocy

    OdpowiedzUsuń
  5. Też uwielbiam ten kremik z Vichy.

    OdpowiedzUsuń