16 lutego 2017

Matowe pomadki Kobo Matte Lips


Mamy rok 2017 a pomadki o matowym wykończeniu nadal rządzą makijażowym światem. Jeżeli jednak nadal nie jesteście przekonane do braku połysku na ustach to może Kobo Professional Matte Lips będzie dla Was odpowiednim kosmetykiem? Jest to szminka, której 'matowość' można stopniować:) Zaciekawione? - zapraszam do dalszej części posta po więcej informacji.

kobo matte lips
Opis producenta:
Nasycone kolory i trwały matowy efekt. Pomadka zapewniająca ustom matowe wykończenie i pełne nasycenie kolorem. Równomiernie się nakłada oraz długo utrzymuje na ustach. Połączenie specjalnie dobranych polimerów oraz składników aktywnych pozwala ustom utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia, jędrności oraz wygładzenia. Zawiera wysoką koncentrację pigmentów oraz wypełniających mikrosfer dla zapewnienia głębokich, trwałych odcieni, które utrzymują się długo na ustach. Formuła odporna na ścieranie i rozmazywanie z dużą ilością składników odżywczych i nawilżających zapewniających ustom właściwą pielęgnację i ochronę. W swoim składzie zawiera substancje aktywne zapobiegające pierzchnięciu ust takie jak odżywczy olej z rącznika i masło shea,
Koszt pomadki to 15,99 zł / 4,5g. Znaleźć można je w szafach Kobo w Drogeriach Natura.

O co chodzi z tym stopniowaniem matu? Otóż nasze pomadki dają satynowy mat, aby zabrać im jeszcze więcej połysku należy odbić pomalowane usta na chusteczce. Podobnie było w przypadku produktów Kobo z serii Matte Liquid Lipstick.

Posiadam dwa kolor z serii Matte Lips:
kobo 408 brownie
408 Brownie (rudawy brąz) - 20 lat temu takie kolory to był hit, teraz jest to coś nowego i odważnego. Jak myślicie czy wszelakie brązy powrócą do łask?:)
kobo 410 lila rouge
410 Lila Rouge (ostry róż z nutą fioletu). Bardzo lubię tego typu odcienie. Jak widać pomadki są bardzo dobrze napigmentowane i bez problemu uwydatnią one kontur ust.

Zacznijmy od tego, że Matte Lips mają naprawdę stylowe opakowania. Aplikacja pomadki na usta jest delikatnie oporna ze względu na konsystencje pomadki, ale dzięki temu mamy świetne nasycenie koloru. Pomadka nie przesusza ust i wytrzymuje na nich do kilku godzin (zależy co się je). Ściera się dość równomiernie. Jej zapach jest słodkawy (ciasteczkowy?), ale jak dla mnie pachnie zbyt sztucznie. Cena tych pomadek jest także na plus, tym bardziej, że w drogeriach Natura często bywają dodatkowe promocje i pomadkę można kupić prawie o połowę taniej.

Podsumowując pomadki Kobo Matte Lips uważam za godne polecenia. Z chęcią dowiem się jaka jest Wasza opinia na ich temat :)

Pozdrawiam
 

13 komentarzy:

  1. Róż przepiękny, ten pierwszy odcień nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brownie jest piękna ale mnie brązy nie pasują, za to róże jak najbardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam wrażenie, że brązy to nie jest to w moim przypadku :D

      Usuń
  3. Pięknie się prezentują - mają głębokie kolory które przyciągają wzrok ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. boskie kolory ;)
    uwielbiam te szminki

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam jedną i jestem nią rozczarowana :( Jak dla mnie jest zbyt tępa...

    OdpowiedzUsuń
  6. UProporcionamos un remedio para el tratamiento de diversos problemas de salud, mediante el uso de un medicamento que se ha proporcionado y los granos pueden curar la enfermedad por completo.

    Obat Epilepsi

    Obat Jantung Bocor Anak

    Obat Lipoma

    Obat Gerd

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne kolorki :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 410 Lila Rouge wygląda fantastycznie *_*.
    Uwielbiam, gdy w różowych odcieniach jest podton fioletowy.

    OdpowiedzUsuń