13 czerwca 2016

Podkłady Pierre Rene Skin Balance

podkład pierre rene
Podkłady Pierre Rene Skin Balance towarzyszą mi od miesięcy i chociaż w międzyczasie testowałam także inne kosmetyki tego typu to zawsze wracałam do mojej sprawdzonej już serii. Za co uwielbiam Skin Balance? - dowiecie się poniżej, zobaczycie także porównanie kolorystyczne trzech odcieni tego podkładu :)
kryjący podkład
Porządna szklana buteleczka mieści w sobie 30ml podkładu, a jej koszt w cenie regularnej wynosi około 28zł. Opakowanie posiada pompkę, która jest bezproblemowa i jeszcze nigdy mi się nie zacięła/nie zatkała. Markę Pierre Rene dostaniemy w drogeriach Natura, warto też ich produktów wypatrywać w mniejszych 'osiedlowych' drogeriach.

Za co uwielbiam podkład Skin Balance?
- świetnie kryje wszelkie przebarwienia, krostki, po prostu wszystko co chciałybyśmy ukryć
- ładnie się stapia ze skóra i optycznie ją wygładza
- ma fajną konsystencje,dobrze nakłada się go zarówno palcami jak i gąbeczkami
- dość dobrze trzyma się na mojej mieszanej skórze, nie zapycha, nie przesusza, nie warzy się na twarzy
- ma przyjemny słodki zapach
- jest w miarę wydajny
- ma dużą gamę kolorystyczną
- jest wodoodporny

Moje patenty by podkład wyglądał jeszcze lepiej:
- podkład może podkreślać suche skórki, więc warto się ich pozbywać jeszcze przed nałożeniem produktu na skórę
- po nałożeniu podkładu daję mu chwilę 'podeschnąć' i dopiero potem przypudrowuje twarz 
- podkład może delikatnie zebrać się w zmarszczkach, więc od razu po przypudrowaniu pilnuję, aby przejechać palcem po tych miejscach

Poniżej trzy odcienie: 21 Porcelain, 22 Light Beige i 23 Nude, który aktualnie używam. Po wyschnięciu kolory mogą robić się minimalnie ciemniejsze.
najlepszy podkład kryjący
Zimą, kiedy byłam blada z powodzeniem używałam 21, a potem kiedy się opaliłam dopiero dostrzegłam w 21 różowe tony, więc jako 'żółcioch' przerzuciłam się na 23, 22 używa moja babcia, która też bardzo polubiła ten podkład :)

Jak podkład prezentuje się na twarzy? - odsyłam Was na mojego Facebooka i Instagram na wszelkich zdjęciach gdzie pojawia się moja facjata ma ona na sobie podkład Pierre Rene :)

Po wielu latach znalazłam wreszcie podkład dla siebie:) A wy znacie podkłady Skin Balance? Macie swojego ulubieńca wśród podkładów?:)

Pozdrawiam!

15 komentarzy:

  1. Nigdy nie używałam tego podkładu, nie udało mi się znaleźć w drogerii swojego odcienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli świetnie kryje to jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio go kupiłam, ale jeszcze nie uzywałam, stoi w szafce i czeka na swoją kolej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że i u Ciebie się sprawdzi :)

      Usuń
  4. Porzuciłam wszelkie podkłady na rzecz minerałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nieśmiało rozpoczynam swoją przygodę z kosmetykami mineralnymi :D

      Usuń
  5. A jak porównujesz go do Colorstay z Revlonu ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie miałam nigdy Colostay'a, ale czytałam, że pod względem krycia są identyczne :) warto wypróbować Pierre Rene chociażby ze względu na cenę :)

      Usuń
  6. zupełnie nie mój kolor, używam tylko kremów bb skin 79.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią bym go przetestowała, ale u mnie dorwać go nie mogę

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest też w sieci drogerii skarb urody i wispol, nie wiem czy są popularne u Ciebie :) Ale nigdy nie miałam, ja potrzebuje czegoś jasnego i żółtego:x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie nie mam tych drogerii niestety :( jeśli chodzi o coś jaśniejszego i żółtego to polecam sprawdzić podkłady z Astora - seria z fioletową nakrętką :)

      Usuń
  9. Jest też w sieci drogerii skarb urody i wispol, nie wiem czy są popularne u Ciebie :) Ale nigdy nie miałam, ja potrzebuje czegoś jasnego i żółtego:x

    OdpowiedzUsuń
  10. 23 prezentuje się najlepiej :) ja miałam albo go, albo 22, sama nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeden z moich ulubionych podkładów drogeryjnych, ale trzeba znaleźć na niego swój sposób i dbać o regularne oczyszczanie cery.
    I miałam identycznie, po kilku miesiącach zauważyłam w odcieniu 21 różowe tony i teraz gdybym miała ponownie się zdecydować, wzięłabym 23:).

    OdpowiedzUsuń