18 czerwca 2016

Matowe pomadki Makeup Revolution Salvation Velvet

salvation velvet
Szał na matowe pomadki trwa :) Bardzo polubiłam ten makijażowy trend i mam już wiele ulubieńców kosmetycznych z tej kategorii. Dziś przedstawię Wam serię matowych lakierów do ust, od których musicie uciekać jak najdalej, ponieważ pomadki Salavation Velvet firmy Makeup Revelution to nic innego jak totalny bubel.
Opis producenta:
Salvation Velvet Lip Lacquer - szminka do ust w płynie, która nadaje ustom piękne matowe wykończenie. Przez długi czas utrzymuje się na ustach bez nieestetycznego efektu. Dostępny w siedmiu odcieniach.
Pomadki firmy Makeup Revolution można kupić w drogeriach internetowych i niektórych drogeriach lokalnych (w Kielcach jest to np. drogeria Uroda, ciężko mi powiedzieć czy to sieciówka). Opakowanie mieści 2ml produktu. Koszt pomadki wynosi 13-16zł.

Posiadam (niestety aż) dwa kolory:
salation velvet
You took my love - piękny intensywny róż, laser wręcz :D
Velvet rebel - bordowy odcień
you took my love velvet rebel
Tak oba kolory prezentują się na ustach od razu po nałożeniu i przyschnięciu.
salvation velvet
Na pięknych kolorach niestety kończą się zalety pomadek MUR Salvation Velvet.

Pomadki mają dziwną konsystencje, a równomierne pokrycie ust wcale nie jest takie łatwe. Pomadki zasychają bardzo długo, ale nie to jest najgorsze - najgorsze jest to w co się zamieniają po wyschnięciu - W WELUR. Ja wiem, że nazwa zobowiązuje, ale to chyba jest wręcz zbyt dosłowne :D Niestety welur wpływa na jakość i przede wszystkim trwałość produktu. Nawet bez jedzenia i picia pomadka zaczyna się nieestetycznie kruszyć od zwykłego mówienia. Podsumowując usta zmieniają się w dywan z którego zaczynają wypadać welurowe 'kłaczki' :D Brzmi to dosyć śmiesznie, ale całkowicie przekreśla to ten produkt, ponieważ stałe kontrolowanie ust i patrzenie czy nie zaczęły się już sypać (o napiciu czy zjedzeniu czegokolwiek z tym czymś na ustach nawet nie myślcie!) jest bezsensowne przy tak szerokim asortymencie bardzo dobrych produktów konkurencyjnych firm.

Poniżej możecie zobaczyć jak 'estetycznie' pomadki Makeup Revolutuion Salvation Velvet schodzą z ust :/
Podsumowując pomadki nadają się do wyrzucenia, a nie do noszenia. Niech nie zachęci Was żadna promocja na ten produkt MUR, bo naprawdę nie warto. To chyba największy pomadkowy bubel jaki miałam.

A wy miałyście styczność z tym produktem?:) Jakie kosmetyki Makeup Revolution polecacie, a jakie odradzacie?

Pozdrawiam serdecznie:)

21 komentarzy:

  1. Szkoda, że są bublami bo prezentują się bardzo ładnie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie łuszczenie się to najgorsza rzecz jaką pomadka matowa w płynie może zafundować, całkowicie to dyskwalifikuje produkt. A co do produktów MUR polecam kremową paletę do konturowania i paletę rozświetlaczy Radiance :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że u mnie w mieście ich nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, będę ich unikać :( Szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie nie wygląda to za dobrze... Na początku zobaczyłam kolory i to jak wyglądają na ustach i wow, a potem... efekt kruszenia? Porażka. Niestety nie ma sensu zawracać sobie głowy nietrafionymi pomadkami, bo w sklepach jest ich teraz co nie miara :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo pomyślałam, a szkoda, bo kolory faktycznie piękne :)

      Usuń
  6. Łoo ale masakra. To zjadanie się pomadki to jakaś porażka! Jescze z takim "zjadaniem" się nie spotkałam! Będę unikać, ale matowe pomadki w płynie uwielbiam. Szczególnie GR. Teraz Too Faced na Instagramie kusi mnie swoją wersją matowej pomadki w płynie i czekam niecierpliwie aż będą u nas :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Totalny bubel! kolorki piękne rzeczywiście, ale jak się tak zachowują to lepiej ich unikać...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolory piękne, ale to co sie z nimi dzieje - masakra. Kojarzą mi się z takimi tanimi szminkami z chińskiego centrum. Szkoda, bo ten róż jest niesamowity. :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że tak się zachowują na ustach, bo kolory mają przepiękne :(

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, ze tylko cudowne kolory są zaletą tych matowych pomadek

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolory piękne, ale szkoda, że nic poza tym ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Będę je omijać szerokim łukiem, co bardzo trudne nie będzie, bo ja akurat z dystansem podchodzę do matowych pomadek (moje usta nie są chyba stworzone do ich noszenia);)

    OdpowiedzUsuń
  13. jaka szkoda...już się nakręciłam na You took my love, a tu taki bubel :(

    OdpowiedzUsuń
  14. kolorki wyglądają obłędnie :) ale te kulkające się glutki, już nie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. A takie piękne kolorki... a szkoda :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Uuu. Szkoda że tak słabo wypadły :<

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie skuszę się w takim razie :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolor cudny, szkoda, że słabe są...
    Z drugiej strony nigdy tej firmy kosmetyki mnie nie kusiły...

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolory piękne i intensywne, szkoda, że nie spełniły oczekiwań :/

    OdpowiedzUsuń