3 kwietnia 2016

Henna do włosów Fitocosmetic Gorzka czekolada


fitoosmetic gorzka czekolada

W dzisiejszej notce możecie zobaczycie jaki efekt dało farbowanie włosów henną z firmy Fitocosmetic w kolorze gorzkiej czekolady. Była to moja pierwsza styczność z tego typu farbowaniem i z chęcią opiszę Wam przebieg tego zabiegu krok po kroku :)
henna do włosów
Hennę zamawiałam przez internet, cena jednej saszetki farby to około 12zł. Na moje cienkie włosy, które sięgają za ramię zużyłam dwa opakowania produktu (jedna saszetka zawiera 50ml henny). Kolor, który wybrałam to gorzka czekolada - liczyłam na to, że fajnie przyciemni mojego włosy.

Zdecydowałam się na farbowanie włosów henną, ponieważ od roku nie farbowałam włosów zwykłą farbą i część włosów odrosła mi naturalnych, zostały tylko rozjaśniane końcówki. Skoro już tak długo udało mi się nie sięgać po chemiczne farby zdecydowałam, że to czas by spróbować henny, tym bardziej, że na początku roku Alina Rose napisała zachęcający post na ten temat; efekt na jej włosach też był przekonywujący, więc postanowiłam kupić zachwalany przez nią produkt:) 

Poniżej możecie zobaczyć jak moje włosy wyglądały przed farbowaniem henny - od skóry naturalny odrost, końcówki rozjaśniane.
Przed zabiegiem wygooglowałam, iż nie jest problemem gdy kładziemy hennę na rozjaśnione włosy - schody zaczynają się dopiero wtedy kiedy chcemy włosy, które były potraktowane henną farbować zwykłą farbą (mogą wyjść dziwne kolory włosów).

Farbowanie włosów henną i moja opinia o hennie Fitocosmetic:
- po otwarciu tekturowego opakowania moim oczom ukazała się torebeczka z płynną kremową henną, niestety w opakowaniu nie było nic oprócz ulotki, więc jeśli chcecie nakładać hennę  rękami musicie foliowe rękawiczki wykombinować skądś indziej:)
- najpierw umyłam włosy, osuszyłam ręcznikiem i dałam im chwilę podeschnąć by nakładać hennę na lekko wilgotne włosy
- hennę nakładałam z saszetek bezpośrednio na włosy (nie jest to najwygodniejsza opcja)
- liczyłam na to, że henna będzie mieć fajną kremową konsystencję, niestety przeliczyłam się - miała w sobie wiele grudek i rozlokowanie jej na włosach to było wyzwanie
- hennę trzymałam na włosach godzinę pod foliowym czepkiem, aby dobrze złapała kolor
- po tym czasie spłukałam ją ciepłą wodą do momentu, ąż woda stała się czysta i bez grudek
- rozczesałam włosy, wysuszyłam i się lekko wystraszyłam, bo to zupełnie nie był ten efekt o jaki mi chodziło! 

Wiem, ze henna może być nieprzewidywalna, ale efekt na całych włosach (na naturalnych także, a te mają najlepsze predyspozycje do 'hennowania') był kiepski i diametralnie różny od prezentowanego kolor na opakowaniu czy u Aliny na blogu. Włosy delikatnie się przyciemniły to fakt, ale miały ohydny zielony/żółty pobłysk :( Efekt ten możecie zobaczyć poniżej:
henna do włosów
Efekt zupełnie nie spełniał moich oczekiwań i po prostu mi się nie podobał! Na szczęście nie ma przeciwwskazań, aby robić hennę nawet dzień po dniu, więc zdecydowałam, że nie będę czekać aż ten kolor będzie się zmywał, tylko na drugi dzień polecę kupić stacjonarnie hennę jakiejś innej firmy i będę ratować się przyciemnieniem. Na czym w końcu stanęło? - spoiler macie na moim instagramie, a za jakiś czas na pewno pojawi się notka, o kolejnym (tym razem udanym:D) farbowaniu włosów henną:)

Podsumowując, ja na pewno na hennę Fitocosmetic już się nie skusze, tym bardziej, że ja już wiem, iż istnieją lepsze produkty tego typu z konkurencyjnych firm.
A wy miałyście już styczność z farbowaniem włosów henną, zastanawiacie się nad tym czy to zupełnie nie dla Was?:)

Pozdrawiam!

12 komentarzy:

  1. wcale nie jest tak źle, kiedyś użyłam innej henny, odcień miał być jasny a w ogóle nie wyszło nic.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś farbowałam henną, ale zazwyczaj nie osiągałam zamierzonego celu. Teraz aktualnie nie farbuje włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam ostatnio tę hennę, ale w odcieniu mokka, jednak wciąż się wstrzymuje z jej użyciem;) no i chyba to się nie zmieni:P;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnemu we wszystkim ładnie, nawet z zielonym pobłyskiem na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor nie wyszedł zły :) ja nigdy nie próbowałam farbowania henną

    OdpowiedzUsuń
  6. Uu niefajnie wyszło, widać iż kolor znacznie odbiega od tego na opakowanie :( Ale mimo wszystko całkiem ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wcale to nie wygląda źle, mogłaś mieć całkiem zielone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wtedy chociaż mogłabym mieć szansę zagrać Jokera w Batmanie :D

      Usuń
  8. Za mną chodzi ciągle rudy kolorek, więc czekam na nowy post z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie, będzie tylko chce zaobserwować jak długo się będzie trzymał na włosach :)

      Usuń
  9. Chciałabym kiedyś użyć henny na moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń