15 lutego 2015

Pomadka Maybelline Color Whisper Oh La Lilac 210

oh la lilac 210

Pomadki z serii Maybelline Color Whisper to połączenie żelowej formuły i delikatnego koloru. Jeśli jesteście ciekawe jak u mnie sprawdza się to połączenie zapraszam poniżej do recenzji Oh La Lilac 210 :)

Opis producenta: 
Maybelline Color Whisper to pigmenty koloru zatopione w transparentnej, żelowej bazie. Jedwabista formuła z lekkim olejkiem jojoba daje uczucie komfortu i nawilżenia ust. Dzięki lekkiej, żelowej formule, światło swobodnie przepływa krawędzią ust nadając im kuszący blask.
maybelline
Kolor Oh La Lilac 210 to po prostu kolor lila-róż, delikatny fiolet wpadający w róż:) Pomadka ma plastikowe lekkie opakowanie, które szybko się rysuje. Cena regularna około 25zł za 3,3g szminki.
Pomadka ma przyjemny słodki zapach, delikatną konsystencję balsamu ochronnego z pigmentem koloru.
oh la lilac 210
Pomadce bliżej do błyszczyku niż do tradycyjnej pomadki, dlatego też na mnie dobrego wrażenia nie wywarła (nie przepadam za błyszczykami) i dość rzadko po nią sięgam. Nawilża przeciętnie i jest bardzo nietrwała, ot taki sztyft do torebki na lato. Największą wadą jest jej transparentność i nierówne krycie co możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej...
Na powyższym zdjęciu mam kilka warstw tego balsamu koloryzującego (ta nazwa chyba najlepiej pasuje do serii Color Whisper) i widać jak nierównomiernie kryje Oh La Lilac. Te prześwity naprawdę kiepsko mnie zachęcają do używania tej pomadki:D

A wy co sądzicie o tej dość popularnej serii pomadek?:) U mnie kolor 210 nie zdał egzaminu i po inne na pewno nie sięgnę, wole coś z lepszym kryciem:)

Pozdrawiam z gór (ten post miał się dodać automatycznie wczoraj, niestety technologia zawiodła, więc dodaję go dzisiaj:D)

22 komentarze:

  1. No faktycznie widac te prześwity. Ale kolorek mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście nie kryje równomiernie. Szkoda. Kolor raczej nie mój ale tak to fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor niby ladny, ale coś mnie przed nia powstrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać, że pomadka faktycznie bardzo przebija- nie wiem czy to kwestia koloru? Ja mam jedną z tej serii i u mnie takiego efektu nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor ładny, ale konsystencja iście przebijająca;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześwitów nie lubimy :)
    Podbijaj góry prężnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor ładny, ale nie prezentuje się dobrze przez te prześwity niestety.

    OdpowiedzUsuń
  8. mam chyba 120 i również prześwity są obecne :/

    OdpowiedzUsuń
  9. widać prześwity ale kolorek ciekawy, choć zdecydowanie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam inny odcien ale tez kryje z przeswitami do tego niby ma byc idealana do suchych ust a podkresla wszystkie skorki!

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładny kolorek, tylko szkoda ze nie jest bardziej kryjąca:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tą serię chyba całkowicie wycofują ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze się zastanawiam czy taki kolor do mnie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam tę serię w cenie na do widzenia w Rossmannie i nawet miałam się skusić na nudziakowy odcień, ale stwierdziłam, że mam tyle wszystkiego, że nie potrzebuję następnego mazidła. Z Twojej opinii wynika, że dobrze zrobiłam - to nic, że niższa cena, każdy oszczędzony grosz ma swoją wartość :D

    OdpowiedzUsuń
  15. przecudownie wyglądają na ustach ! nie lubię nosić pomadek ale tak bardzo mi się podobają :(

    OdpowiedzUsuń
  16. kolorek śliczny ale te prześwity - szkoda :<
    buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja lubię te pomadki ;) mam dwie ... lust for blush i pink posibilities... i obie sa bardzo delikatne, może dzieki temu nie widać tak prześwitów... no nie wiem, w każdym razie jak jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja z Maybelline lubię błyszczyki w tych wysokich, podłużnych opakowaniach. Pięknie się prezentują, są nawilżające i schodzą w estetyczny sposób. Lubię też żelowy eyeliner. Innymi kosmetykami raczej nie jestem zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń