13 grudnia 2014

Haul: jesienny

Dziś bez zbędnego gadania zapraszam was na kolejny haul, tym razem jesienny:) Jeśli jesteście ciekawe moich wcześniejszych łupów zakupowych odsyłam do poprzednich notek:

algae

Po ogromnym bublu - masce Argan (czytaj recenzje TU) byłam zrażona do firmy Kallos. Mięło trochę czasu i postanowiłam dać tej firmie kolejną szansę, tym bardziej, że skusiła mnie promocja w Hebe 1000ml maski za 8zł:D Jak narazie sprawuje się ok, ale na pełną recenzję musicie jeszcze poczekać:)
C02 underwater laugh
Cień do powiek w kredce Catrice z serii Le Grand Bleu w kolorze C02 Underwater Laugh. Ten kolor tak mnie do siebie przekonał, że musiałam się wrócić po niego do drogerii:D
MUR
Wrześniowe zamówienie z Minti:) Firmy Makeup Revolution już nikomu przedstawiać nie trzeba (recenzje już wkrótce), do zamówienia dorzuciłam pędzelek z Hakuro do korektora.
weekly planner centro
Cały czas pracuję nad tym, żeby być bardziej zorganizowaną:D Od niedawna w planowaniu rzeczy związanych z blogiem pomaga mi fajny organizer z Centro, który ma podział na dni tygodnia i masę karteczek:)
summer collection 2014
W me ręce wpadł też potrójny zestaw letnich kolorów z Essie (3x5ml).
kosmetyki
Będąc na targach kosmetycznych Venus dorwałam się do stoiska Sylveco i opuściłam je z pomadką peelingującą i ochronna, płynem micelarnym i kremem pod oczy. Ubolewam nad tym, że dopiero teraz poznałam tą firmę, bo ich produkty są naturalne i świetne:)
haul
Dzięki promocyjnym kuponom z gazety Grazia nieźle obkupiłam się na stoiskach Inglota, Paese i Golden Rose. Naprawdę było warto:)
kosmetyki
W kieleckiej galerii Echo od niedawna można znaleźć stoisko z kosmetykami Biały Jeleń. Nie wiem jak wy ale ja nie wiedziałam, że ta firma ma aż tak szeroki asortyment! Na razie testuję płyn micelarny, żel pod prysznic i mydełko Zielony Opal (wielbicielki męskich zapachów pokochają ten Skarb Ziemi:D). Jakie inne kosmetyki oferuje jeszcze ta firma możecie zobaczyć na ich stronie na FB :)
cotton balls
Uwzięłam się, żeby moje lakiery mieszkały sobie na jakiejś pięknej paterze, szukałam, szukałam, aż znalazłam w jakimś małym, niepozornym sklepiku z artykułami AGD:) Efekt strasznie mi się spodobał, nawet okazało się, że wcale nie mam tak dużo lakierów jak myślałam!:D
Cotton balls to sznur lampek ukryty w kolorowych kulach, które tworzą niesamowicie przytulną atmosferę w pokoju... jednym słowem - polecam!:)
haul
Jak się okazało, że na paterze jest jeszcze sporo miejsca to zgadnijcie po co poleciałam do Rossmanna, kiedy panowała promocja 1+1?:D No właśnie, po lakiery!:) Skusiłam się także na pomadki i delikatny róż plus szaleństwo - kolorowe tusze do rzęs.

Jeśli chcecie na bieżąco podglądać moje zakupy to zapraszam na stronę Primes Beauty Blog na FB :)
Uczestników ostatniego rozdania zapraszam na bloga jutro, aby sprawdzić czy nie wygraliście:)
Przyłączyłam się do kolejnego kreatywnego wyzwania fotograficznego organizowanego przez bloga jest jestrudo :) Tym razem zadania dotyczą zimy i świąt Bożego Narodzenia. Wszelkie zdjęcia z tego wyzwania wyszukujcie po hastagu #zimowewyzwanie. Moje zimowe zdjęcia możecie już oglądać na instagramie primesbeauty :)
I na koniec pytanie: jak wam się podoba zimowa szata mojego bloga?:)

Miłego weekendu!

31 komentarzy:

  1. Wow, ale piękna ta kredka Catrice *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. ale pięknie świątecznie tutaj :)
    zakupy świetne :) wybrałaś świetne te kulki, idealne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna szata świąteczna :) Same wspaniałości <3

    OdpowiedzUsuń
  4. PATERA - kocham <3 No i kulki.....:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj wszystko fajne, lakiery tez i maska mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cotton balls są takie piękne i kiedyś będą moje :D Bardzo fajny jest też ten planer :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten pomysł z paterą jest genialny ! :D super to wygląda!
    niezłe zakupy zrobiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U-wiel-biam komestyki z makeup revolution ;) Kurczę, powiem Ci, że u mnie ta maska argan z Kallosa sprawdza się bardzo dobrze i niedawno poleciałam po kolejne opakowanie, tym razem litrowe. Cotton balls zrobiłam sama, co prawda nie są tak idealne, jak te gotowe, ale mam chyba do nich jakiś sentyment :p

    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Róż serduszko mi sie marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale masz oryginalnego bloga, lubię to!

    OdpowiedzUsuń
  11. Firma Sylveco mnie kusi ale najpierw muszę zużyć zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham tą paletę z MUR :) A kredka Catrice wygląda pięknie :) A tą wersję Kallosa mam i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny pomysł z tą paterą na lakiery :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi najbardziej podobają się lakiery :) chcę już wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Puder ryżowy jest genialny, jeszcze w tym opakowaniu z sitkiem to już rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ostatnio się zastanawiałam nad tym cieniem do powiek w kredce - chyba musze tam wrócić :D
    Organizer piękny, przydałby mi się taki :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. jaaaa chce to wszystko!!!! :D Kolorówki nigdy za wiele :D :P

    OdpowiedzUsuń
  18. łohoho ale zaszalałaś z tą kolorówką! :) Super:))

    OdpowiedzUsuń
  19. patera z lakierami wygląda bardzo efektownie, tak elegancko..

    OdpowiedzUsuń
  20. Ile dobroci w jednym poście:D hehehe
    Koleżanki z pracy wykorzystują mnie do zestawiania kolorów cotton ballsów :) jestem już profesjonalistką :P

    Makeup revolution uwielbiam mam dwie paletki, jakiś pigmenty dwa :) Jestem ciekawa tych serduszkowych róży:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeju ile cudowności! Przygarnęłabym, a najchętniej to... wszystko! :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Same wspaniałości, ten róż serduszko jest przeuroczy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ile wspaniałych rzeczy! aż zazdroszczę takich zakupów, bo ja ostatnio prawie nic nie kupuje i źle się z tym czuję :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Polubiłam kosmetyki Sylveco za to, że mają naturalne składy. To moje największe odkrycie zeszłego roku:)

    OdpowiedzUsuń