2 lipca 2014

Balsam i żel pod prysznic Le Petit Marseillais + wygrałam w konkursie Astor:)

Dziś pod lupę weźmiemy francuską firmę, która niedawno wkroczyła na polski rynek, czyli Le Petit Marseillais. Miałam już okazję zużyć duży żel pod prysznic tej firmy, a także jestem w trakcie używania balsamu, więc postanowiłam napisać wam kilka słów jak te produkty się u mnie sprawdziły:)


Marka ta reklamuje się jako firma, która używa najwyższej jakości składników pochodzenia naturalnego. Dodatkowo produkty Le Petit Marseillais kuszą bogactwem aromatów, które przeniosą nas wprost do słonecznej Prowansji.

Pierwszym marsylskim produktem z którym miałam do czynienia był żel pod prysznic Biała Brzoskwinia i Nektarynka. Kupiłam go w Rossmannie, teraz te produkty już są chyba wszędzie dostępne; za żel 400ml (istnieje też mała wersja - 250ml) zapłacimy do 14zł.
biała brzoskwinia i nektarynka
Żel posiada fajne opakowanie - kolor i kształt dla mnie na plus, chociaż dozownik jest nieporęczny, bo zawsze mi się trochę za dużo żelu wylewało. Zapach cytrusowy i orzeźwiający, aczkolwiek czuć go jedynie podczas kąpieli, potem niestety nie utrzymuje się na skórze. Konsystencja jest typowo żelowa, także wielbicielki bardziej kremowych żeli mogą być zawiedzione:) Na opakowaniu mamy wzmiankę od producenta, iż produkt 'nawilża i odświeża'. Z drugim stwierdzeniem się zgodzę to chyba robi nawet każdy produkt pod prysznic, ale niestety nawilżenie kuleje, a szkoda, bo mając całą rzeszę składników naturalnych, którymi firma się reklamuje to z tej obietnicy mogli by się lepiej wywiązać:) No i nie zostało mi nic innego jak po wyjściu z wanny się wybalsamować i tu postanowiłam dać Le Petit Marseillais drugą szansę...
masł oshea aloes wosk pszczeli
Ten produkt już na wstępie zdobył u mnie plus za dozownik - pompkę, która jest dla mnie dużym ułatwieniem i najlepszym dozownikiem przy balsamach/żelach. Ten produkt nazywany przeze mnie balsamem to dokładniej Mleczko regenerujące do skóry zniszczonej i przesuszonej z masłem shea, aloesem i woskiem pszczelim. Regularna cena za 250ml to około 16zł, ja zakupiłam w promocji za ponad 12zł. Balsam zawiera wymienione składniki, ale zawiera także parafinę co już nie każdemu może odpowiadać:) Przez parafinę wyczuwalna jest także lekka powłoka po posmarowaniu, ale jeśli nie nałożymy zbyt dużo balsamu w jedno miejsce to nie stworzy to dyskomfortu. Zapach jest całkiem fajny - słodki, ale nie męczący, nie znika z ciała tak szybko jak żel. Jak dla mnie balsam nawilża dobrze i co dla mnie ważne szybko się wchłania. Myślę jednak, że to mleczko powinno być polecane osobom o skórze normalnej, bo dla skóry zniszczonej i przesuszonej produkt może być jednak za słaby.

Podsumowując: żel przeciętniak; mleczko niezłe, nawilżające, ale nie super nawilżające:) Czyli na razie szału nie ma po zapoznaniu się z tymi dwoma produktami. Ciekawa jestem czy wy miałyście już coś z tej firmy i jak ją oceniacie - przereklamowana, czy jednak czymś się wyróżniająca?:)

Jeszcze na koniec małe ogłoszenie:) Pamiętacie mój wiosenny makijaż wykonany specjalnie na konkurs Astor, który wraz z recenzją 2 produktów tej firmy można zobaczyć TU? Właśnie dziś się dowiedziałam, że jestem jedną ze zwyciężczyń!:D 
Powyższy screen i zdjęcie pobrane z oficjalnej strony Astor na fb
Oczywiście na fb Astora już od kilku dni były wyniki konkursu, a ja dopiero dowiedziałam się dziś z maila:D Sama nie mogę w to uwierzyć, w końcu jakichś super zdolności do makijażu nie mam, mój blog popularnością nie grzeszy, a jednak udało się:)

Jeszcze dam wam cynk o fajnej promocji w Super Pharmie - kupując jeden lakier drugi dostaniemy za 1 grosz:) Niestety nie wiem do kiedy trwa ta akacja, ja dzięki niej zaopatrzyłam się w końcu w swoje pierwsze lakiery Essie (wyszło 35zł za dwa Essiaki). Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzą:)

Pozdrawiam serdecznie:)

23 komentarze:

  1. Gratuluje Kochana! :) tyle dobroci

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam te kosmetyki :) pachną cudnie a żele są bardzo nawilżające :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie używałam tych kosmetyków. Wszędzie reklamują się i cena również przestępna.Gratuluje wygranej.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie używałam tych kosmetyków. Wszędzie reklamują się.
    Gratuluję wygranej z Astora.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Reklama dość ciekawa i byłam ciekawa jak się sprawuję te kosmetyki, ale jak widać szału nie ma, więc chyba narazie się nie skuszę.
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ani żelu ani balsamu z tej firmy nie miałam.
    Oczywiście gratuluję! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam próbkę tego żelu pod prysznic tylko inny zapach.
    Gratuluję :)))

    Zapraszam : http://3natalia3fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie miałam nic z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam kosmetyków tej firmy.
    Pozdrawiam.
    Ps. Gratulacje! Super, że udało Ci się być jedną ze zwyciężczyń!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wygranej!
    Miałam próbkę żelu z LPM, ale jakoś mnie nie porwał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie porywające reklamy i opakowania, a wnętrze tak trochę zostaje za tym w tyle:)

      Usuń
  11. Gratuluje wygranej, mogłam startować :(

    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia :)
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. gratuluję wygranej :)
    a tych kosmetyków jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję i powodzenia w dalszym rozwoju Twojego bloga ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jessica Alba musiała wygrać!! :D Gratuluję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie wygrałam tylko dlatego, że przeczytali twój komentarz porównujący mnie do niej!:D
      dziękuję bardzo!:*

      Usuń
  15. Gratuluję <333 Wspaniałe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję wygranej :) Nie znam, nie testowałam, ale opakowania mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  17. dzięki wszystkim dziewczynom za miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń