15 maja 2014

Wodoodporne kredki do oczu Rimmel Scandaleyes: Silver, Golden & Black

kredki do oczu

Dziś przybywam do was z recenzją trzech kredek do oczu z serii Rimmel Scandaleyes. Specjalnie dla was przetestowałam kredki jak się tylko da i efekty oczywiście uwieczniłam na zdjęciach:)

Scandaleyes Waterproof Kohl Liner - opis producenta:
Delikatna i kremowa formuła sprawia, że kredka jest łatwa w użyciu, a zawarte w niej pigmenty sprawiają, że kolor jest mocny i trwały.
Kolor kredki jest tak intensywny, dzięki czemu podkreślone oko staje się bardziej wyraziste. Jest wodoodporna, dzięki czemu utrzymuje się na oku do 10 godzin.
Niebanalny efekt można uzyskać nakładając ją na cień lub na kilka cieni na raz, dzięki czemu oko staje się charakterystycznie wyraziste.
rimmel silver gold black 
Posiadam odcienie 010 Silver, 011 Golden i 001 Black. Kredka oczywiście dostępna w szafach Rimmela, cena bez promocji sięga 19zł, ja swoje kredki kupiłam w zeszłym roku na którejś z rossmannowskich promocji:)
swatche kredek do oczu
Silver i Golden to nic innego jak metaliczne srebro i złoto, które mają takie samo wykończenie z malutkimi migoczącymi drobinkami. Black to już kompletnie inna bajka - miękka, matowa czerń bez jakichkolwiek drobinek i udziwnień:)
Kredkę srebrną i złotą stosuję w ogólnym makijażu oka, czarną używałam tylko na linię wodną (kreskę robię tylko i wyłącznie eyelinerami), ale specjalnie dla was przetestowałam ją także na górnej powiece:)

A teraz zobaczmy jak kredki sprawdzają się w praktyce...
Najpierw weźmy pod lupę kolor 011 Golden:)
rimmel scandaleyes gold
Zacznę od tego, że naprawdę urzekł mnie ten odcień złota. Zdjęcie 1 i 2 to ten sam makijaż, po prostu złota kreska solo + wytuszowane rzęsy. Jak widzicie nawet moim rzęsom się oberwało trochę złotem:D Jestem wielbicielką ciemnych kresek, ale to złoto przekonało mnie do kombinowania także z jaśniejszymi odcieniami:) Złota kreska bez zmian utrzymała się cały dzień.

Numer 3 to baza na powiece w postaci naszej złotej kredki w połączeniu z brązowo-miedzianym cieniem i brązowym metalicznym eyelinerem. W tym wypadku makijaż także bez uszczerbku przetrwał cały dzień, powiedziałabym nawet, że kredka jako baza przedłużyła trwałość tego miedzianego cienia:)

Ta kredka z całej trójki chyba przypadła mi najbardziej do gustu i myślę, że jeszcze lepiej będzie się prezentować latem, kiedy twarz nabierze troszkę opalenizny:)
A przy tym mixie zdjęć będziemy rozprawiać o czarnej kredce 001 Black i o tym jak się sprawdza w zadaniu z powodu którego ją kupiłam, czyli przyciemnienie, czy też podkreślenie linii wodnej oka. 

Zdjęcia 4 i 5 to ujęcie oka od razu po zrobieniu makijażu. Kredka jest bardzo miękka i z łatwością można delikatnie nią manewrując przyciemnić linię wodną. I to niestety tyle dobrego. Po dość krótkim czasie kredka nierównomiernie zjeżdża z oka (na zdjęciu 6 makijaż pod koniec dnia, sorry za przerażające ujęcie musiałam szeroko otworzyć oko, aby wszystko dobrze ująć:D) i nieładnie nam brudzi dolną powiekę i jeszcze na dodatek nie idzie tego zmyć w ciągu dnia. I przy demakijażu też się trzeba namęczyć, bo kredka naprawdę mocno się 'wżera'. 

Czyli niestety pieniądze wydane w błoto, bo kredka nie nadaje się do celu w którym ją kupiłam:( Aha, oczywiście górna czarna kreska jest wykonana płynnym eyelinerem. Dolnych rzęs nie tuszowałam, wszystko co się na nich czerni to ta czarna kredka, która na nich osiadła. Na dolnej powiece możecie zobaczyć srebrną rimmelowską kredkę, ona zdecydowanie lepiej się utrzymała na oku:) 
scandaleyes black
Teraz przejdźmy do kredki 010 Silver, którą na zdjęciach 7 i 8 wykorzystałam jako bazę wraz ze srebrnym cieniem. Tu tak samo jak w przypadku złotej sprawdziła się naprawdę bardzo dobrze i makijaż bez zmian utrzymał się cały dzień. Do tej kredki nie mogę się przyczepić, jednak to ciepłe, słoneczne złoto bardziej mnie do siebie przekonało. Myślę, że podobny odcień srebrnego dostanie się w każdej konkurencyjnej firmie za mniejszą kwotę, a ten złoty kolor jest bardziej unikalny, niespotykany.

Czarna kredka w ogóle nie sprawdziła się na linii wodnej, ale pomyślałam, że skoro tak ciężko zmyć 001 Black, to może lepiej się nada jako eyeliner i chociaż nie mam w ogóle wprawy w malowaniu górnej kreski kredką to postanowiłam ją przetestować i w taki sposób:) Na zdjęciu numer 9 widzicie moją super koślawą kreskę wykonaną czarną Scandaleyes:D 

Powiem wam, że dzięki Bogu w dzień tego testu wychodziłam z domu jedynie na jakieś 2-3 godziny, bo na zdjęciu 10 możecie zobaczyć jak mój makijaż wyglądał po całym dniu. I nie, nie płakałam i nie, nie wychodziłam na deszcz:D Tego dnia nie nakładałam także żadnej bazy pod cienie, więc widać jak cień zanika na mym oku, ale to pikuś:D Zobaczcie jak kredka się poodbijała i to jeszcze na dolnej powiece nie wiem z jakiej paki! Straszne rozczarowanie, tym bardziej, że nie jest to jakaś tania kredka. Niestety tej czarnej kredki nie mogę nazwać inaczej niż kompletnym bublem.

Podsumowując mogę polecić wam złotą (zwłaszcza za piękny kolor) i srebrną, które mają świetną pigmentację, naprawdę dobrze wyglądają i trwają na oku, a od czarnej trzymajcie się jak najdalej:)

Ulepszanie bloga cały czas w toku:) Jak możecie zobaczyć powyżej dodałam ikony społecznościowe do mojego maila i bloglovin, na którym się pojawiłam. Ja jednak wolę tradycyjny gadżet do obserwowania, ale dla tych co wolą śledzić strony poprzez bloglovin mój blog znajdziecie TU.

Strasznie się dziś rozpisałam i chyba wyczerpałam temat kredek Scandaleyes:) Jestem strasznie ciekawa czy wy miałyście z nimi styczność lub jakie kredki są waszymi ulubieńcami. Byłabym wdzięczna zwłaszcza za polecenie dobrej czarnej kredki na linię wodną!:)

27 komentarzy:

  1. Nie znam tych kredek. Czarna nie przypadła mi do gustu, ale złota... Bardzo fajna :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie wszystkie są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o cholera !
    czarna kredka jest fenomenalna a złota tym bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. złota i srebrna mi się spodobały :)
    fajnie mogą ożywić każdy makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie również urzekło to złoto. Czerń jak czerń, a srebro jakoś za zimne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. na samym początku miałam ochotę na czarną kredkę a teraz już nie :D :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Złota prezentuje się bosko przy Twoim kolorze oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam kiedyś srebrnej - pożyczyłam ją od przyjaciółki i byłam z niej mega zadowolona! Świetnie nadaję się na imprezę do rozświetlenia oka :)
    Niestety, zapomniałam o niej będąc w rossmannie podczas promocji rzeczy do oczu :( ale kiedyś ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a mis ie złota spodobała, już od jakiegoś czasu chodzi za mną ten kolorek :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj faktycznie bubel z tej czarnej :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie używam kredek poza biała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładna, równa kreseczka. :)
    Białych kredek lub cieni do powiek używam szczególnie do wewnętrznych koncików, żeby rozświetlić oko. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja miałam kupić czarną, ale ostatecznie kupiłam kredkę żelową z Astora i niestety mnie uczula. całe oczy spuchły i szczypały. świetny blog obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post :)! Uwielbiam Twój styl pisania ;)! Fajne te kredki.
    Śliczny nagłówek.
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana nie wypowiem się na temat produktu, lecz na Twój temat...
    We wszystkim wyglądasz rewelacyjnie! Masz piękne oczy! I taki szczery wzrok :-)
    Jak zwykle rewelacyjnie skomponowany post!
    Zawsze wiesz jak zwrócić na siebie moją uwagę :-*
    Ciągle muszę tu wracać po więcej :*


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkie ładne;) Kredki z Golden Rose są trwałe bardzo polecam

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie urozmaicenie do makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam srebrną i faktycznie trzymała mi się aż do demakijażu wieczorem. Bardzo trwała.

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam, że cała linia Scandaleyes to jeden wielki skandal - widocznie jest w tym ziarenko prawdy. Osobiście nie sięgam po kredki do oczu, bo z moją opadającą powieką ciężką jest cokolwiek zrobić, więc jestem lekko przerażona kwestią czarnej kredki. Żeby takie buble produkować to trzeba nie mieć wstydu :P

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki za fajny test i ciekawe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja ciocia miała brązową z tej serii i świetnie się sprawdzała mega trwała

    OdpowiedzUsuń