23 maja 2014

Pomysły na prezent dla mamy - czy warto zainwestowć w drogą kosmetyczkę? :)

Dzień matki zbliża się wielkimi krokami, więc postanowiłam podpytać swoją mamę z jakich kosmetyków jest zadowolona, co jej się dobrze sprawdza i co z pewnością mogłaby polecić innym kobietom:)

Pierwszą i w zasadzie główną rzeczą godną polecenia na której zamierzam się skupić jest coś co akurat moja mama sprawiła sobie sama w prezencie, a mianowicie drogą, ale porządną kosmetyczkę. Mam nadzieję, że ten post odpowie wam też czy warto zainwestować w taką rzecz:)

Może na początku zobrazuję wam moją mamę - typ kobiety, która uwielbia makijaż i bez niego nie wyjdzie z domu, musi mieć przy sobie arsenał kosmetyków, więc w jej torebce zawsze znajduje się kosmetyczka (ja jestem przeciwieństwem, wystarczy mi jak mam kilka pomadek w torebce:D). Jak ją podpytałam wcześniej kupowała jakieś zwykłe kosmetyczki, które niszczyły się w błyskawicznym tempie i musiała co 2-3 miesiące kupować nową. Moja mama zmęczona ciągłym kupowaniem słabo jakościowych kosmetyczek postanowiła zakupić coś lepszej jakości i tak trafiła właśnie na powyższą kosmetyczkę:)
kosmetyczka
Jest to kosmetyczka z firmy Batycki z kolekcji zaprojektowanej specjalnie dla perfumerii Douglas. Moja mama kupiła ją jakieś 3-4 lata temu (na zdjęciach umieszczonych w notce widać jak kosmetyczka prezentuje się w chwili obecnej) właśnie w Douglasie i o ile ją pamięć nie myli zapłaciła za nią ponad 100zł, może 130zł. Pamiętam, gdy pierwszy raz mi ją pokazała, pomyślałam sobie no ciekawe ile wytrzyma ten 'lakierek', pewnie zaraz będzie cała porysowana. Jak widzicie na zdjęciach nie mogłam się bardziej pomylić, a uwierzcie moja mama naprawdę nie obchodzi się z nią jakoś specjalnie delikatnie:)
kosmetyczka z bursztynem
Kosmetyczka Batycki for Douglas wykonana jest z naturalnej, włoskiej skóry lakierowanej. Moja mama wybrała dla siebie piękną czerwień:) Kosmetyczka nie ma na sobie zbędnych napisów, na przodzie posiada delikatne wytłoczony napis 'Batycki', a powyżej napisu znajduje się bursztynowe oczko.
douglas
Kosmetyczka jest na zamek, w środku jest jedna duża komora i mała przegródka na suwak a'la na telefon:) Jej wymiary to: długość 22cm, szerokość 5cm i wysokość 9cm, czyli jak to stwierdziła moja mama, która maciupeńkich torebek nie nosi - dla niej w sam raz:) Na bokach kosmetyczki znajdują się szlufki, do których można przyczepić łańcuszek/paseczek, także dla wymagających może nawet w pewnym sensie posłużyć za torebkę:D

Kosmetyczka mojej mamy pomimo tych 3-4 lat wygląda naprawdę świetnie, praktycznie jak nowa. Sama jestem zaskoczona jakością tej kosmetyczki, co oznacza, że jednak warto zainwestować w taką rzecz:) Tak więc jeśli wasza mama lub wy same, nie rozstajecie się z kosmetyczką to warto rozejrzeć się wśród kosmetyczek Batycki, bo jest to produkt na lata.

Wiadomo kosmetyczka mojej mamy jest sprzed kilku sezonów, więc postanowiłam sprawdzić na stronie Douglasa jakie kosmetyczki proponują aktualnie:) Perfumeria wciąż współpracuje z firmą Batycki i wszystkie dostępne kosmetyczki możecie zobaczycie TU. Najtańsza kosmetyczka kosztuje 139zł, wszystko zależne od wielkości i rodzaju skóry.

Przed napisaniem tej notki wyskoczyła mi także reklama Super-pharm (jednak te reklamy wyświetlane indywidualnie pod odbiorce są czasami przydatne:D) i mają teraz promocję związaną z kosmetyczkami Batycki, która brzmi tak:
Tylko teraz kupując w drogerii Super-Pharm dowolne perfumy, produkt do makijażu lub krem do twarzy dajemy Wam wyjątkową możliwość zakupu tej kosmetyczki w supercenie: 49.99 zł. Rynkowa cena za taką kosmetyczkę to 199.99 zł. Promocja trwa do wyczerpania zapasów.
Więcej o promocji można przeczytać TU. Z tą rynkową cenę trochę przesadzili wystarczy spojrzeć na powyższy link z Douglasa:) Jedynie męskie kosmetyczki Batycki sięgają tej ceny. Ta kosmetyczka Batycki ze zdjęcia na stronie Super-Pharm wydaje się też dużo mniejsza niż te proponowane przez Douglasa, no i trzeba zakupić dodatkowo produkt, aby móc kupić kosmetyczkę ze zniżką:) Aczkolwiek, jeśli kosmetyczka wpadła wam w oko warto ją sprawdzić na żywo w jednym i drugim miejscu:)

A poniżej jeszcze kilka kosmetyków polecanych przez moją mamę...
dla dojrzałej kobiety
...i są to: 

Krem Dermika Mesotherapist: Liftingujący krem na dzień - moja rodzicielka stwierdziła, że sprawdził jej się dużo lepiej niż wiele droższych kremów i jest zadowolona z działania (dodam, że moja mama jest trochę po 40stce), od siebie mogę dodać, że krem ma naprawdę piękny zapach i bardzo eleganckie szklane opakowanie. Słoiczek mieści 50ml i jego regularna cena wynosi do 115zł, ale szukajcie go na promocji, bo moja mama dała za niego naprawdę dużo mniej:)

Cień Maybelline Color Tattoo w kolorze 35 On and on Bronze. Jest to cień w kremie - 4ml, bez promocji cena sięga 25zł. Pierwsze opakowanie mama dostała ode mnie, a od tego czasu jest to chyba jej 3 opakowanie:) Ten cień stał się ulubieńcem i kosmetycznym niezbędnikiem. Świetnie się trzyma na oku i ma piękny kolor. Moja mama używa go nawet jako baza pod inne cienie:)

Cienie z IsaDory (na zdjęciu widać jak już niektóre wykończone) Trio w odcieniu 84 Forest (1,8g bez promocji cena do 50zł) i Quartet w odcieniu 37 Crystal Mauve (5,2g bez promocji cena do 55zł). W opakowaniu potrójnych cieni znajduje się także małe, prostokątne lusterko. Moja mama uwielbia te cienie za trwałość i kolory, które są idealne zarówno na dzień i na wieczór. Kolory są świetnie skomponowane, więc mama (pomimo braku pędzli, jednak woli typowe aplikatory) sama robi sobie niezły makijaż typu smoky przy pomocy jednego zestawu cieni:) Jak widzicie Trio jest już prawie wykończone i moja rodzicielka chciała sobie zakupić nowe, ale, że czasu miała niedużo, a IsaDora nie jest tak łatwo dostępna skusiła się na pojedynczy ciemny cień z Bourjois i jest niestety rozczarowana. Stwierdziła, że powróci do swoich sprawdzonych cieni z IsaDory:)

Oczywiście są to propozycje podpatrzone u mojej mamy:) Możecie równie dobrze postawić standardowo na coś co ucieszy każdą kobietę - kwiaty lub coś do domu, np. świecę zapachową. Same najlepiej wiecie co ucieszy wasze rodzicielki:) Jednak pamiętajcie, że najcenniejszym prezentem będą po prostu słowa wyrażające uczucia i o takim prezencie na pewno każda mama marzy:)

Pozdrawiam, zwłaszcza mamy:)

16 komentarzy:

  1. ja swoją kosmetyczkę za 20 zł mam 5 lat i też trzyma się świetnie, jeżeli ktoś szanuje rzeczy to tak jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja mama także szanuje swoje rzeczy, ale poprzednie kosmetyczki, po prostu nie wytrzymywały jej życia w biegu na wysokich obrotach:) a tak jak wspominałam moja mama kosmetyczkę nieustannie wszędzie ze sobą zabiera:) moja np. leżakuje w domu, więc wiadomo, że pomimo tego, że była tania i średniej jakości może przetrwać lata w niezłym stanie:)

      Usuń
  2. Świetny pomysł na prezent! Ja mojej mamie chyba zrobię jakiś wyjątkowy deser, bo naprawdę lubię je wykonywać :) To jest proste, łatwe, szybkie i TANIE a ile radości dostarcza :D Ale ta kosmetyczka też jest zajebista! :)

    http://dawidkwiatkowski-opowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja mama się nie maluje więc kosmetyczkę ma tylko na ewentualne dokumenty :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama się nie maluje więc kosmetyczkę ma tylko na ewentualne dokumenty :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama kosmetyczka ładniusia, ale ja nie przywiązuję do nich większej wagi;( Color tattoo muszę sobie wreszcie jakiś sprawić.

    OdpowiedzUsuń
  6. O jej jaki fajny post! :) Bardzo przyjemnie się czytało, chociaż nie znalazłam inspiracji na prezent dla mojej mamy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny pościk kosmetyczka tez niczego sobie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. w promocji gdy jest 4 razy tańsza opłaca się ją kupić, to świetna oferta, ja mam wiele kosmetyczek ale żadna nie była droga ani markowa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie jak na te 3-4 lata wygląda naprawdę dobrze, czyli jakość jest niezła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kosmetyczka bardzo ładna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawdę jakość jest niezła, wygląda świetnie po tylu latach:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mesotherapist Liftingujący krem na dzień mam i do kompletu korektor zmarszczek. uważam, że to niesamowicie udane produkty. Dermika postarała sie wyjątkowo i dała dojrzałym kobietom rewelacyjną broń do walki z wiekiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dawna mam chrapkę na cienie w kremie - chyba w końcu będę musiała po nie sięgnąć ;)
    Osobiście również nie noszę kosmetyczki, chociaż mam jedną śliczną, jednakże wymagałaby większej torebki, a ja lubię takie akurat, na portfel, klucze i szminkę ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń