27 kwietnia 2014

Korektor Rimmel Match Perfection


Po recenzji podkładu z tej serii postanowiłam iść za ciosem i zrecenzować korektor Rimmel Match Perfection:) Może kilka słów o tym produkcie przyda wam się w tym czasie pełnym promocji:)


Kilka słów producenta na temat produktu:
Korektor i rozświetlacz 2w1 dopasowujący się do tonacji skóry.
Ukrywa oznaki zmęczenia i rozświetla okolice oczu. Pozwala skórze oddychać. Potrójna formuła oparta na technologii SMART-TONE® dopasowującej się do odcienia skóry, z szafirowoniebieskimi pigmentami dodającymi skórze blasku i świeżości oraz z kompleksem dotleniającym, regenerującym skórę i pozwalającym jej oddychać. Korektor w nowoczesnej formie pisaka, zakończony miękkim pędzelkiem.
030 classic beige
Swój egzemplarz kupiłam w promocji, bez promocji jego cena sięga 30zł, więc warto czekać na jakieś okazje. Zgrabna tubka ma pojemność 7ml. Mój odcień to 030 Classic Beige:)
match perfection
Korektor zakończony jest dość miłym w dotyku pędzelkiem. Produkt po wyciśnięciu wydostaje się spomiędzy włosków. Nie mogę się za bardzo wypowiadać jak sprawdza się ta końcówka przy aplikacji korektora, bo wolałam jednak standardowo najpierw nałożyć go na palec i rozprowadzić pod oczami niż ciapać tym pędzelkiem:D

A poniżej możecie zobaczyć jak korektor poradził sobie z moimi doło-sińcami:)
Kolejno: bez makijażu, sam korektor Match Perfection i w całym makijażu, przypudrowany przy wewnętrznym kąciku oka:) Tylko w tym miejscu pudruję swoje cienie, tak jak kiedyś radziła Maxineczka:)
I porównanie bez make-up'u vs. z gotowym makijażem:)

Już dawno pogodziłam się z tym, że moich sińco-dołów, które dostałam w genetycznym spadku po dziadku i tacie nic w pełni nie zakryje, jak to mawiają 'taka uroda' - dzięki bardzo za taką urodę:D Skończyłam z poszukiwaniem i stosowaniem super ciężkich kryjących korektorów, bo one tylko podkreślały jeszcze bardziej mojego nieprzyjaciele pod oczami:) Match Perfection ma właśnie taką fajną lekką konsystencję, krycie nie jest super świetne, ale korektor wygląda dość naturalnie, także dla dziewczyn które mają małe problemy z sińcami to może być korektor numer 1:) Dziewczyny, które mają wysokie wymagania względem krycia, mogą być trochę rozczarowane. Fajnie rozświetla oko, przyjemnie i łatwo się go rozprowadza. Jak każdy korektor może delikatnie wchodzić w zmarszczki pod oczami. Dużym plusem jest też to, że nie wysusza delikatnej skóry pod oczami. Trwałość produktu, powiedziałabym, że jak każdego przeciętnego korektora. Aha i co najważniejsze rozświetla, ale na szczęście nie posiada w sobie żadnych świecących drobinek:) Stosowałam jedynie pod oczy, nie wiem jak się sprawdza na wypryskach, do tego mam cięższą artylerię:)

Znacie ten korektor?:) Lub jaki inny byście polecały, a jaki na pewno odradzały?

Pozdrawiam:)

25 komentarzy:

  1. Mam niestety podobny problem do twojego i ciągle szukam idealnego korektora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, ja też po tacie odziedziczyłam te urodziwe cechy :) Dla mnie wielkim krokiem było zrezygnowanie z sztyftów na rzecz płynnych, choć powiem Ci, że nie lubiąc korektorów w pędzelku - ten wygląda w makijażu znakomicie!
    PS.Widzę że nie tylko ja stosuję się do magicznych rad Maxineczki co do pudrowania okolic oczu:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tego korektora ale bardzo podoba mi się efekt, który da się nim uzyskać :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam go, ale efekt jaki daje mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. U Ciebie wygląda bardzo dobrze, ja osobiście nie skusiłam się na ten korektor, bo bardzo zawiodłam się na podkładach z Rimmela, więc nie wiem jak byłoby z korektorem. Może jak go zobaczę na promocji to kupię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziś załapałam się na ostatni dzień - 49% w Rossmann i kupiłam ten korektor. Głownie zależało mi na rozświetleniu oka. Więc widzę że się sprawdzi:) ładnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubie ten korektor, jeden z moich ulubionych drogeryjnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ten produkt i bardzo go lubiłam. Czasem używałam go nawet na mniejsze wypryski ;) Byłam zadowolona z tego produktu, jednak nadal szukam ideału :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam tego korektora, ale mam swój ulubiony z L`oreala i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Korektorów używam rzadko, ale ten wydaje się być fajny ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. cudną ma końcówke, lubie takie ;) wyglada ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem nieźle sobie poradził z sińcami. Lubię rozświetlające kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam tego korektora :) obecnie mam z manhattanu Clearface, Cover Stick :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam! ale chyba chętnie wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szukam właśnie jakiegoś korektora :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pod oczy używam tylko podkład, gdy nakładałam różne korektory szybko ta okolica mi się przesuszała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, ale z drugiej strony podkłady przez swoją bogatszą formułę niż korektory chyba są zbyt obciążające, aby stosować je pod oczy:)

      Usuń
  17. Powiem Ci, że wygląda całkiem całkiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To mój ulubiony korektor :) Ja też mam lekkie sińce ale ten korektor doskonale sobie z nimi radzi, jednak ja do rozprowadzenia używam taki niewielki pędzelek Sally Hansen i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze tego korektora. Wygląda obiecująco. Póki co mam i testuję korektory z Astor , Maybelline i Ladycode. Ciekawy który zdobędzie moje serce ?

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam go i byłam zadowolona, ale wg mnie zdecydowanie za szybko się skończył jak na swoją cene:/

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam go i u mnie niestety się nie sprawdził... :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoje sińce w porównaniu z moimi to małe piwko - uwierz mi, praktycznie ich nie widać. Poza tym, skoro nie można się ich pozbyć, to najlepiej przestać zwracać na nie uwagę ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń