3 grudnia 2012

Kapsułki Rival de Loop Hydro: witamina E & miłorząb japoński


Kilka dni temu zakończyłam moją tygodniową kurację kapsułkami Rival de Loop Hydro i w tym poście podzielę się z wami moją opinią na ich temat:) Ampułki te są z firmy rossmannowskiej i tylko w tej drogerii zakupimy ten produkt. Ja te kapsułki kupiłam w promocji za cenę ponad 5zł:)

Na odwrocie opakowania mamy wypisany dokładny opis produktu, sposób użycia i skład...


Ampułki stosowałam zgodnie z instrukcją na oczyszczoną skórę twarzy po 1 kapsułce dziennie przez 7 dni:) Produkt nie zawiera barwników i parabenów:) W składzie znajdziemy substancje ograniczającą odparowywanie wody z naskórka, zmiękczające i wygładzające, olejek-antyoksydant pochodzenia roślinnego, octan witaminy E, olej słonecznikowy i wreszcie nasz wyciąg z miłorzębu japońskiego i środki zapachowe. Skład nie jest powalający, ale nie jest też najgorszy, tym bardziej za taką cenę:)


Jedna ampułka mieści w sobie 0,38ml nawilżającego, oleistego specyfiku. Po przeczytaniu zdania z opisu produktu o nakładaniu produktu, pomyślałam sobie jak taka mała ampułka ma mi starczyć na twarz, szyję i jeszcze dekolt (a tak w ogóle spójrzcie na zdjęcie etykiety z opisem kapsułek i zobaczcie jak napisali słowo 'dekolt':D)? Oczywiście już po pierwszym użytkowaniu okazało się, że olejku z jednej kapsułki spokojnie wystarczyło na wszystkie te partie ciała:) Jeśli chodzi o ich otwieranie to moim najlepszym patentem było łapanie za ten dzyndzel, tak żeby cała ciecz przeszła z niego do większej części, po czym okręcałam go dookoła i urywałam:D Podczas mojej tygodniowej kuracji nie zdarzyło mi się, aby ampułka się rozlała:)

Zawartość kapsułek jest dość tłusta i nie wchłania się błyskawicznie, więc lepiej nie stosować jej przed samym pójściem spać, by nie wsmarować kuracji w poduszkę:) Jak na taką cenę to produkt spełnia swoje zadanie bardzo dobrze, już po wsmarowaniu pierwszej ampułki, na drugi dzień poczułam efekt miękkiej i nawilżonej skóry. Muszę przyznać, że nawet teraz kilka dni po zakończeniu tygodniowej kuracji czuję, że moja skóra nadal jest fajnie nawilżona. Jako, że mam skórę mieszaną na razie nawilżania mi starczy, ale na pewno, gdy zimowe mrozy dadzą mi się we znaki z chęcią sobie taką kurację powtórzę:)

A teraz jeszcze pokarzę wam co ostatnio mi się udało zakupić:)

Niedawno wybrałam się na Giełdę Minerałów i Wyrobów Jubilerskich i jako osoba uzależniona od biżuterii (zwłaszcza kolczyków:D) nie wyszłam stamtąd z pustymi rękami:)


Ta bransoletka od razu podbiła moje serce!:) Wygląda naprawdę słodko z nutką drapieżności za sprawą centkowanego wzoru.


Bransoletka ma porządne zapięcie, jest wykonana na skórce mam nadzieję, że z tym sztucznym włosiem też nic się nie będzie działo i trochę mi posłuży:)

Wybrałam sobie też kolczyki, muszę wam powiedzieć o bardzo fajnej opcji, czyli o skupie srebra - przeszperałam moje szuflady z biżuterią i pozbierałam srebro, w którym już nie chodziłam, rzeczy stare, niemodne lub częściowo pogubione, kolczyki, zapięcia, łańcuszek itd. i wymieniłam na nowe rzeczy:) Pan oczywiście zważył moje szpargały i przeliczył ile moje srebro jest warte. Mogłam wziąć gotówkę, ale wtedy stosuje się inny przelicznik niż wymiana na coś nowego, co bardziej się opłaca.


W zamian za moje srebrne starocie wybrałam sobie parę kluczy wiolinowych i dwie pary małych srebrno-fioletowych wkrętek do tych dodatkowo przekutych dziurek oprócz standardowych:)


Chciałam wam też powiedzieć o dość fajnej promocji w H&Mie z której skorzystałam - 3 lakiery po 4,4ml za 5zł:)



Wybrałam wersję z perłowymi lakierami (była jeszcze wersja bezpołyskowa w kolorach czarny, fioletowy i czerwony o ile się nie mylę). Jeszcze ich nie zdążyłam wypróbować, ale mam nadzieję, że dobrze się sprawdzą:)

A wczoraj udało mi się jeszcze skoczyć na targi kosmetyczne i z produktami hand made:) Było bardzo dużo ręcznie robionej biżuterii, pluszaków i dekoracji świątecznych. Ja skusiłam się na śmieszną, mięciutką, uściastą poduszkę:)


Jak wyczytałam właśnie na stronie internetowej tego wystawcy poduszka uszyta jest z weluru i wypełniona włóknem poliestrowym:)

Jeśli chodzi o kosmetyki (których kupowanie dla siebie już przedświątecznie ograniczam:D) to skusiłam się na...


... zestaw do stępli - za płytkę zapłaciłam 5zł 'zbieracz' i stępel dostałam gratis:) Zakupiłam też za 2zł brokatowy lakier n-t-n - jest on bezbarwny z mieniącymi się drobinkami. Jeszcze nigdy nie używałam tej metody do zdobienia paznokci, także jeśli macie jakieś rady odnośnie odbijania tych stępelków to z chęcią je przeczytam:)

Zawitałam też na stoisko Ziaji, gdzie moja rodzicielka zakupiła dla siebie jakieś produkty, ja wybrałam dla siebie jedynie dwie maseczki i wyszła akurat kwota za którą był dodawany kosmetyk gratis:) Niestety był to już ostatni dzień tych targów i paniom zabrakło dodatkowych produktów, więc dostałyśmy torebeczkę próbek różnych produktów Ziaji:) Po podzieleniu się z rodzicielką próbkami zostało mi ich tyle...


... z czego tylko te 2 maseczki z prawej zakupiłam:) Jak widzicie próbek jest dużo, więc na pewno podzielę się z wami jakimiś ziajowymi recenzjami:)

Mam nadzieję, że was nie zanudziłam:) Z chęcią przeczytam co wy fajnego ostatnio sobie sprawiłyście lub w jakich sklepach są ciekawe promocje, ponieważ na dniach idę się rozglądać za świątecznymi prezentami:)

Dajcie też znać czy stosowałyście te kapsułki z Rival de Loop, czy polecacie jakieś inne?


Pozdrawiam!:)
 

13 komentarzy:

  1. GREAT POST:)
    Your blog is so lovely..do you have twitter or bloglovin to follow with??

    If you want some cute swedish decor inspiration...check out my blog:)

    Have a great week dear

    LOVE Maria at inredningsvis.se
    (sweden)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za wizytę i komentarz u mnie ;)
    Roż Bourjois jak na razie sprawuje się dobrze i jestem z niego zadowolona :)
    O tych kapsułkach nie słyszałam nigdy, szczerze-pewnie bym się na nie nie pokusiła jakbym zobaczyła za taką cenę. Ale widać warto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować te kapsułki skoro tak fajnie nawilżają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki:))
    A ja używałam raz tych kapsułek:) Całkiem fajne i w sumie moje odzcucia po ich użyciu są podobne do Twoich:) Kiedyś kupię jeszcze raz:)
    Śliczna bransoletka!! Bardzo mi się podoba!!
    O, widzisz, przejdę się do H&M chyba:)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  5. próbowałam i rzeczywiście kiedyś był na nie bummm ale ja zdecydowanie wolę Dermogal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że niedługo się skuszę na kapsułki Dermogal, bo ma dużo pozytywnych opinii i cenę mają bardzo zachęcającą:)

      Usuń
  6. również stosowałam rybki i bardzo dajnie nawilżały, ale miałam wrażenie że mnie trochę zapchały i je odstawiłam, ale nie wiem do końca czy to one :)
    Też mam stempelki z Essence, ale jakim cudem zapłaciłaś tylko za blaszkę to nie wiem, ja musiałam kupić komplet :P :<<
    Zajrzyj do mnie, bo na dole nowego posta jest, mam nadzieję, miła niespodzianka dla ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat na targach sprzedawali blaszki z gratisową resztą, tak mi się udało:D
      to lecę zobaczyć co tam nowego na Twoim blogu:)

      Usuń
  7. Ja mam kapsułki "Age" i jak na razie sprawują się dobrze :) Takie jak masz Ty też muszę wypróbować :) Przy okazji serdecznie zapraszam na moje pierwsze rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. też je stosowałam i są super;) chyba do nich wrócę...

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam w biżuterii motyw klucza wiolinowego:) Podobają mi się kolczyki bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolczyki w kształcie klucza wiolinowego są cudne =]

    OdpowiedzUsuń