8 listopada 2012

Żel pod prysznic NIVEA free time + Liebster Blog Award

Kremowy żel pod prysznic NIVEA free time wpadł w moje ręce niespodziewanie i jest pierwszym żelem z tej serii, którego miałam okazję używać. Żel ten występuje w dwóch wielkościach: 250ml (10,47zł) i 500ml (16,27zł) - ceny podane w nawiasach to średnia cenowa podana na stronie producenta:) Ja używałam wersji większej, która w promocji kosztowała jakieś 12zł.

Muszę powiedzieć, że te 500ml były naprawdę super wydajne, dla mnie taka ogromniasta wielkość, prawie jak płynu do kąpieli jest na plus z jednym zastrzeżeniem - taka duża butla z ciężkawą zawartością jest bardzo nieporęczna. Gdy butelka jest prawie pełna ciężko jest ją przechylać, a sama butelka jest dość śliska i moim zdaniem powinna mieć jakieś wypustki, żeby lepiej można było utrzymać ją mokrymi, śliskimi rękami:) Podejrzewam, że z wersją 250ml nie ma aż takich problemów:D


Co do dozownika, to jest on bardzo niepozorny:D Myślałam, że przy takiej ilości płynu będzie się wylewać on strumieniami. Na szczęście tak się nie działo:)


Sama konsystencja żelu jest rzeczywiście dość kremowa, nie za rzadka, nie za gęsta. A zapach jest naprawdę obłędny, delikatnie orzeźwiający, ale z lekką słodką nutą:)

Teraz przejdźmy do kwestii najważniejszej, czyli samego użytkowania:) Ale najpierw zerknijmy co ciekawego napisał producent na etykiecie...



W składzie mamy oprócz substancji pianotwórczych, zmiękczających itd. ekstrakty z aloesu i olej migdałowy.

Zaciekawiła mnie też 'nawilżająca technologia hydra IQ' na stronie producenta znalazłam o niej troszkę więcej:
Unikalna formuła Hydra IQ sprawia, że dzięki nowym sieciom akwaporyn - białek stymulujących powstawanie nowych kanalików dystrybuujących wodę w skórze, jest ona optymalnie nawilżona nawet w głębokich warstwach naskórka.
Na początku myślałam, że to takie gadanie, ale wydaje mi się, że żel rzeczywiście delikatnie nawilża (na pewno nie wyszusza skóry:D). Dzięki kremowej konsystencji fantastycznie się go rozprowadza na skórze. Zapach bardzo przyjemny i nie nachalny:) Ten żel jest jednym z lepszych jakie do tej pory używałam, ciekawe jak się sprawują inne zapachy z tej serii:)

Chciałam się jeszcze pochwalić, że zostałam odznaczona wyróżnieniem...
przez Kasię i Caramellę, za co im serdecznie dziękuję!:)

W skrócie zasady zabawy: Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób, które muszą odpowiedzieć na pytania wymyślone przez Ciebie. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Pytania od Kasi i moje odpowiedzi:
 
1. Czapka czy kaptur? Czapka
2. Obcisłe czy oversize? Raczej obcisłe
3. Film czy muzyka? Cieżko, cięzko, ale film:)
4. Jedynaczka czy masz rodzeństwo? Jedynaczka
5. Kot czy pies? Kot
6. Ranny ptaszek czy nocna sówka? Nocna sówka:)
7. Mozilla Firefox czy Internet Explorer? Mozilla Firefox
8. X-factor czy Idol? Must be the music:P

9. Zeszyt w linie czy kratkę? W kratkę
10. Herbata czarna czy owocowa? Owocowa:)

I pytania od Caramelli z moimi odpowiedziami:

1. Słodko czy gorzko? Słodko:)
2. Na wieczorną kolację z ukochanym mała czarna czy jeansy? Jeansy:D
3. Usta w kolorze nude czy krwista czerwień? Nude
4. Pies czy kot? Kot
5. Ferrari czy Mini Morris? Ferrari
6. Szminka czy błyszczyk? Szminka
7. Lato czy zima? Lato
8. Loki czy proste włosy? Proste
9. Restauracja chińska czy włoska? Włoska, aż nabrałam chęć na spaghetti:D
10. Wieczorem w pubie mohito czy sok pomarańczowy? Sok pomarańczowy
11. Minimalizm czy 'im więcej tym lepiej'? Minimalizm

Teraz moje pytania dla nominowanych:)

1. Ptasie mleczko wedlowskie czy z Milki?
2. Avon czy Oriflame?
3. Oko z kreską eyelinerem, czy bez?
4. Telefon dotykowy czy normalny?
5. Zakupy przez internet czy tradycyjnie?
6. Komedie czy horrory?
7. Prostownica czy lokówka?
8. Paznokcie w ostrych czy stonowanych kolorach?
9. Wolisz być kierowcą czy pasażerem?
10. Kawa na ciepło czy mrożona?
11. Masło czy margaryna?:D

A nominuję:
Kosme-freak  
2 beauties blog 
Kreska
k-rocka 
Little Glam Dress 
Cortina  
i wszystkich chętnych!:)

Jeszcze na koniec powiem, że pogrupowałam notki na kategorie (patrzcie pasek na górze pod nagłówkiem), mam nadzieję, że będzie to pomocne, namordowałam się trochę z tym, bo ciągle mi się czcionka zmieniała w cały świat nie wiem czemu:D

Nie zapomnijcie napisać jakie wy żele pod prysznic polecacie!:)

Pozdrawiam:)
  

30 komentarzy:

  1. No przyznam, że fajny, nic nie używałam jeszcze z nievea, póki co planuję zakup żelu z Original Source, ale może pokuszę się i na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uhuhu:D Tak opisalaś te 500ml butelke ze sobie wyobrazilam jak Cie ta butelka przewala pod tym prysznicem:D:D i sie uśmiałam:D

    Dzięki za odpowiedzi na Tag:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha:D też sobie to wyobraziłam!:D mogłam chociaż tą 500ml butelką porobić bica i podbudować moje łapki:D

      Usuń
    2. Sluchaj, ale to nie jest glupi pomysl! I zawsze to tansze niz zapisanie sie na fitness! :D

      Usuń
    3. no właśnie!:D może jak już opanuję wyciskanie 500ml żelu pod prysznic, to kto wie może nawet przerzucę się na 750ml płyn do kąpieli!:D

      Usuń
  3. dziękuję za nominację, na pytania z chęcią odpowiem :)

    a co do żelu - uważam, że jeśli chodzi o nawilżanie/nie wysuszanie to jest to najlepszy żel jakiego używałam, na równi z Palmolive Oliwkowym (z tym, że Palmolive ma pompkę co jest mega fajne)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patent z pompką do żeli z duża pojemnością jest dobry, wtedy na pewno by mnie nie przeważył:D właśnie od dziś zaczynam mycie jakimś z Palmolive, ale chyba z innej serii niż ta o której piszesz, zobaczymy jak się sprawdzi:)

      Usuń
  4. ja wolę żelowe żele :) jednak dawno nie miałam nic z nivei ...

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo przyjemnie masz na tym blogu, miło się czyta

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za nominację:) Chętnie wezmę udział.
    Też lubię żele Nivea. Najbardziej Diamond Tuch - kremowy olejek. Bardzo przyjemnie pachnie, pieni się i nawilża.

    OdpowiedzUsuń
  7. I think Nivea is a pretty good brand regarding to the quality! Again, we don't have this product in our country. One thing that i don't like Nivea is the they don't produce the same product contentiously. (in my country) they always introduce new product but they don't keep making them. :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam żele z Nivea!:) Przede wszystkim za cudowny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten sam problem z dużymi zelami pod prysznic 500ml co Ty, dlatego wybieram te mniejsze, bo są przyjemniejsze w obsłudze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś wyznaje swoją miłość mydełku, żele mnie jakoś nie wabią do siebie :) Ale może się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wolałabym mniejszą pojemność, bo lubię często zmieniać żele.
    Ale jednak wybieram te zapachowe :D

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuje za wyróżnienie:) Lubie produkty z Nivea chociaż składem nie powalają na kolana:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, zostałaś otagowana! Szczególy u mnie na blogu, zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię te żele ale nie znoszę tego o zapachu cytryny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zele nivea są bardzo dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Prezentuje się całkiem fajnie :)

    masz może ochotę na obserwowanie? :)

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana, zostałaś otagowana! Szczególy u mnie na blogu, zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie sięgnęłam po żele do kąpieli z Nivea, ale Dove i owszem i muszę powiedzieć, że mam po nim podobne wrażenie, jak Ty po tym ;)

    Osobiście polecam Original Source bo są po prostu obłędne ;)

    Dziękuję za komentarz na blogu, pozdrawiam
    Naćka ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi fajnie;-) Ja często zmieniam żele, chyba nie mam swojego ulubionego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam ten żel :D pachnie bosko!

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię tu do Ciebie zaglądać, wiec postanowiłam obdarować Cię wyróżnieniem:)

    OdpowiedzUsuń
  22. i ja chciałam Cie nominowac: http://kosmetyczne-widzimisie.blogspot.com/2012/11/liebster-blog-wyroznienie.html

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja uwielbiam Palmolive o zapachu kwiatu pomarańczy. Jest obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też miałam ten żel i jest bardzoooo wydajny nie mogłam go skończyć przez co troszeczkę mi się znudził ten zapach.
    Obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawie jak żel bez dna:D

      dziękuję i zapraszam do podczytywania mojego bloga:)

      Usuń