1 listopada 2012

Słowo o wypadaniu włosów & TAG 'Moje włosy w pigułce'


Jesień nagle nam się przemieniła w zimę, a jeszcze tak niedawno było lato... Na zmiany pór roku nie są obojętne nasze włosy, ale jest to tylko jeden z czynników mogących powodować wypadanie włosów, które są tak cenne dla każdej z nas:)

Włosy mogą wypadać także z powodu chorób (np. problemy hormonalne czy z tarczycą lub chorób skóry głowy), złego odżywiania (np. niedobory witamin), przyjmowanych leków, przemęczenia i stresu lub z powodu mechanicznego zniszczenia włosa (suszenie, farbowanie itd.).

Kilka lat temu ogromna ilość moich włosów poniewierająca się po całym domu, pływająca w wannie podczas mycia, fruwająca podczas rozczesywania zmusiła mnie do wykonania poważniejszych kroków związanych z ratowaniem moich włosów. Postanowiłam udać się do dermatologa, by coś z tym wypadaniem zrobić. Zanim jednak udałam się do pani doktor, zrobiłam sobie podstawowe badania krwi, które wyszły w normie:) Wykonanie takich badań powinno być pierwszym krokiem jeśli niepokoi nas ilość wylatujących włosów. Od razu dowiecie się, że wszystko w porządku i odhaczycie jedną przyczynę wypadania włosów:)

Wraz z wynikami udałam się do pani dermatolog. Ciężko jest określić przyczynę wypadania włosów, czasami może to być nawet kilka przyczyn w jednym, np. stres, zła pielęgnacja, zmiana pory roku, więc tego pani dermatolog nie określała, od razu zabrała się za dobranie środków przeciwdziałających i przyśpieszających porost nowych włosków:) Od pani doktor dowiedziałam się dość ciekawej rzeczy, a mianowicie, jeśli np. mamy czas przemęczenia i stresu i nasze włosy nie są na to obojętne, to nie wypadają one od razu, obumierają, ale wypadają dopiero po ok 3 miesiącach. Z taką wiedzą już mnie nie zdziwi kiedy np. włosy zaczną mi wypadać 3 miesiące po ważnych egzaminach:) Niestety włosów, które obumarły, ale jeszcze się trzymają nie da się uratować, można jedynie przyśpieszyć ich odejście masażami wcierkami i tym samym przyśpieszyć porost nowych, zdrowych włosów. Ja wtedy właśnie dostałam receptę na apteczną wcierkę, opakowanie tabletek Inneov Gęstość Włosów, za które wtedy zapłaciłam coś koło 70zł i zakaz farbowania włosów przez jakiś czas, żeby dać im chwilę odetchnąć:) Poradziła też, żebym nie męczyła włosów codziennym myciem, lecz żebym trochę je od tego odzwyczaiła i starała się je myć co dwa dni. Dziś po czasie muszę powiedzieć, że mi się to udało:) Dostałam też skierowanie na jakieś elektromasaże skóry głowy, które pobudziły by nowe włoski do szybkiego wzrostu, ale niestety nie skorzystałam, bo trochę drogo to wszystko wyszło, aczkolwiek jestem ciekawa tego zabiegu, może w przyszłości się skuszę:)

Na szczęście od długiego czasu i w chwili obecnej nie zauważyłam wzmożonego wypadania moich włosów (uff:D), niestety mam duży problem z ich plątaniem się, a co za tym idzie z ich rozczesaniem, co się też wiąże z wyrywaniem ich:( Nawet TT nie jest na tyle dobry, żeby wyratować me włosy w pełni z opresji, więc pozostaje mi nawilżanie i doprowadzanie moich włosów do porządku:) Jeśli znacie jakieś produkty, które naprawdę ułatwiają rozczesywanie włosów to zamieniam się w słuch:)

Pozostając w tematyce włosowej zostałam otagowana przez Czarownicę i Kasię z Seleną i zaproszona do odpowiedzi na pytania dotyczące włosów:)

Zasady tego TAG'u:
* odpowiedzieć na 13 pytań
* oTAGować 5 osób (oczywiście poinformować je o tym)
* podziękować nominującemu blogerowi na jego blogu


A teraz moje włosy w pigułce...
1. Twój naturalny kolor włosów:
Coś pomiędzy ciemny blond, a jasny brąz (wnioskując po odrostach:) przy blondach odrosty są za ciemne, a przy bardzo ciemnych włosach znów za jasne:D)
 
2.Twój obecny kolor włosów:
Jeszcze na początku roku miałam włosy w kolorze ciemnego brązu (prawie czarne), po dekoloryzacji (o której pisałam TU) moje włosy to mieszanka jaśniejszego i ciemniejszego brązu z rozjaśnionymi końcówkami:)
 
3. Aktualna długość Twoich włosów:
Ostatnio podcięłam z 4 cm końcówek, ale i bez nich mam długie włosy sięgające za łopatki:)

4. Długość na jaką chciałabyś zapuścić włosy:
Myślę, że mogłyby być dłuższe jeszcze tak do 7cm:D Najważniejsze, żeby je zregenerować, nawilżyć i doprowadzić do pięknego wyglądu:)

5. Jak często podcinasz końcówki:
W tym roku obcinałam je jedynie 2 razy, ponieważ zrobiłam sobie małą akcję zapuszczania włosów:) Przez całe życie chciałam zapuścić włosy, co niestety zawsze kończyło się ich ciachnięciem, ale... teraz się nie dam!:D Jednak najlepiej się czuję w dłuższych włosach.

6. Twoje włosy są proste, kręcone czy falowane:
Cieniutkie i proste.

7. Jaką porowatość mają Twoje włosy:
Wydaje mi się, że są one umiarkowanie porowate:)

8. Jakie są Twoje włosy (np. normalne, przetłuszczające się, suche itp.)
Przetłuszczające się przy skórze głowy, a końcówki ze skłonnością do przesuszania.

9. Jak wygląda Twój codzienny włosowy rytuał pielęgnacyjny:
Mój ostatni ogólny rytuał włosowy- używam: do skóry głowy wcierki Jantar, na wieczór olejuje włosy od połowy aż po końce naprzemiennie naftą kosmetyczną z olejem rycynowym (o której wspominałam TU) i olejem kokosowym. Co kilka dni stosuję maski (aktualnie) Biovax Intensywnie Regenerująca i Ziaja Intensywna odbudowa do włosów zniszczonych. Przynajmniej 2-3 razy w miesiącu staram się nakładać na włosy naturalną maskę z żółtka (więcej o niej TU). Na taką artylerię chyba moje włosy nie pozostaną obojętne?:D
 

10. Czego nie lubią Twoje włosy (np. wiatru, silikonów itd.):
Myślę, że standardowych rzeczy jak gorąca suszarka, czy lokówka, rozjaśnianie itd. Ale ostatnio moje włosy nienawidzą być czesane, jakieś skomplikowane fryzury to też nie na nerwy moich włosów, a to wszystko za sprawą tego, że plączą się niemiłosiernie. Walczę z tym nawilżając moje włosiny:) Wiatr też im nie służy, nawet najlżejszy, ponieważ moje cieniutkie włosy mają tendencję do sklejania się:(

11. Co lubią Twoje włosy (nawilżanie, olejowanie, itp.):
Przede wszystkim lubią jak o nie dbam, czyli wszelkie nawilżanie, odżywianie (od zewnątrz i od wewnątrz), olejowanie oczywiście też:)

12. Jaka jest Twoja ulubiona fryzura:
Jestem antytalentem do nawet najprostszych fryzur, więc noszę je po prostu rozpuszczone. Dla odmiany i uniesienia włosów mogę sobie pozwolić jedynie na zmianę przedziałka:D

13. Gdyby Twoje włosy umiały mówić to co by powiedziały:
Po serii przekleństw pewnie było by to 'dzięki, że wreszcie zaczęłaś o nas lepiej dbać, oby tak dalej, dobrze się odżywiaj i nie stresuj':D

+ Od kiedy stosujesz świadomą pielęgnację włosów? (pytanie opcjonalne)  
Myślę, że od początku roku powolutku coraz lepiej zaczynałam dbać o moje włosy, a taką naprawdę fajną pielęgnację zaczęłam od tegorocznych wakacji:)

Ja nikogo nie wyszczególniam i taguję wszystkich chętnych i zachęcam do odpowiedzi na powyższe pytania:)

Muszę wam się pochwalić, że byłam dziś na pierwszej wizycie u ortodonty, ponieważ decydowałam się na zaaparatowanie:D Trzeba wreszcie naprostować krzywe ząbki:) Trochę się denerwuje jak to będzie, wiem, że od dzisiejszej wizyty jeszcze dużo czasu upłynie zanim cokolwiek mi założą:D Może macie jakieś doświadczenia ze stałymi aparatami, żeby mnie jakoś uspokoić?:)

Mój blog powoli się rozwija, już 51 obserwujących! Nawet nie wiecie jak się cieszę:) Dziękuję za wszystkie komentarze i podczytywanie mojego bloga:)

No i moje pytanie jak wasze włosy znoszą te zmiany pór roku i jak dajecie sobie radę z wypadaniem i wzmocnieniem włosów? A także co polecacie na moje plączące się włosy?:)

Pozdrawiam serdecznie:)

21 komentarzy:

  1. na plączące włosy to raczej tylko odzywki z silikonami mogą pomóc, u mnie znajdziesz post jak sobie poradzić z wypadaniem włosów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. silikony wcale nie są dobre dla włosów:( tylko na krótką chwile, a już na dłuższą mete bardzo szkodzą:(

      Usuń
    2. tak rzeczywiście silikony nie są za dobre i w moim przypadku wcale nie ułatwiają rozczesywania, więc wolę ich unikać:) pomijając maski do włosów i inne środki to podstawą mojej pielęgnacji jest teraz odżywka&szampon z Alterry i jestem bardzo zadowolona:)

      Usuń
    3. zgadzam się z wami w 100% ale sylikony niejako oblepiają nasze włosy i dzięki temu sa mniej podatne na zniszczenia.

      Usuń
    4. są plusy i minusy, bo to oblepienie utrudnia też odżywienie i regenerację włosów:) trzeba znaleźć swój złoty środek i obserwować co w danym momencie jest potrzebne naszym włosom:)

      Usuń
  2. ja sobie jakoś poradziłam tylko szkoda, że już sporo mi do tego czasu wypadło :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Na splątane włosy polecam 3 -minutową odżywkę Aussie. Ja swoją kupiłam na Allegro,bo w Polsce jest niedostępna.

    Jestem z niej bardzo zadowolona :)

    Fajny blog! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę włosów za łopatki :D moje ledwo ramion sięgają :<

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mam zbytniej wiedzy jeśli chodzi o włosy, ale skoro ci się tak plączą (domyślam się, że podczas mycia?) to zadałabym ci jedno pytanie: myjesz włosy głową w tył czy przód? Bo wiem z doświadczenia, że jeśli pochylasz głowę w przód to się mniej plączą. No i jakaś porządna odżywka może coś zadziałać, nałóż jej więcej na te plączące się partie, żeby włosy stały się bardziej śliskie i delikatnie rozczesuj również podczas spłukiwania. Nie wiem co mogłoby innego pomóc :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. głównie plączą się podczas mycia i wysychania, później też im się czasami zdarza w czasie dnia, czyli full opcja:D ale najważniejsze jest to rozczesywanie po myciu, włosy myję w sposób taki, że klęczę przed wanną i pochylam głowę do przodu nad wanną:) dziękuję, będę je próbowała rozsupływać jakoś delikatnie już przy nakładaniu i zmywaniu odżywki:)

      Usuń
  6. ja wiem po sobie jedno... jesli chodzi o wypadanie wlosow to stres jest meeega wazan przyczyna :( niedawno kiedy mialam go wiecej wylazily mi kepami:/

    OdpowiedzUsuń
  7. Hi! Im Fran, a spanish male fashion blogger. Maybe you like my style and want to follow me

    NEW OUTFIT. A VINTAGE SWEATSHIRT!
    http://showroomdegarde.blogspot.com.es/2012/11/miami-top.html

    OdpowiedzUsuń
  8. zapraszam do wzięcia udziału w moim konkursie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Very interesting post.^^
    Maybe follow each other???
    My Blog

    OdpowiedzUsuń
  10. I have problems with my hair falling as well, but what I noticed is that in the summer and winter
    Lali
    Lali pops of colour

    OdpowiedzUsuń
  11. ja właśnie biorę leki przeciwko wypadaniu włosów:( załatwiłam się tak jedną z farb do włosów :(


    zapraszam do mnie w wolnej chwili , może znajdziesz coś co Cię zaciekawi:)

    OdpowiedzUsuń
  12. zachęcam do wzięcia udziału w konkursie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. też mam problem z wypadającymi włosami,które sama doprowadziłam do tego stanu samodzielnym rozjaśnianiem ;/
    co do odżywek do rozczesywania mi pomaga glis kur hair repair :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podobne włoski mamy, faktycznie:) Ja liczę, że może TT coś u mnie da, chociaż nie wiem czy powinnam się nastawiać, bo teraz delikatnie czeszę je grzebieniem, a i tak dużo ich na nim zostaje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że TT jest dobry, ale niestety cudotwórcą nie jest:( raczej w pewnym stopniu ułatwia rozczesywanie i pomaga rozwiązywać kłębowiska skołtunionych włosów, a na wypadanie włosów chyba za bardzo wpływu nie ma:)

      Usuń