25 października 2012

Tusz do rzęs Max Factor 2000 Calorie Dramatic Look


Tusz 2000 Calorie Dramatic Look z firmy Max Factor, użytkuje już od praktycznie 2 miesięcy i zaraz jego zawartość pewnie sięgnie dna, dlatego też postanowiłam wykorzystać ostatni moment do obfotografowanie samego tuszu jak i efektu na rzęsach:)

Zanim podzielę się z wami swoją opinią spójrzmy na opis producenta na temat tego produktu...
2000 Calorie Mascara to super pogrubiający tusz, dzięki któremu rzęsy stają się widocznie grubsze o około 300%.
2000 Calorie zawiera film wzmacniający, którego składniki (specjalnie dobrane polimery) odżywiają i wzmacniają rzęsy, zapobiegają kruszeniu się tuszu, jednocześnie czyniąc rzęsy elastycznymi.
Jednym z podstawowych składników maskary są naturalne woski, odporne na działanie wysokich temperatur, nie powodujące "topienia" i ścierania się tuszu z rzęs nawet w najgorętsze dni.
Doskonale zaprojektowana szczoteczka pozwala na zaaplikowanie zawsze odpowiedniej ilości tuszu i osiągnięcia pożądanego efektu.
2000 Calorie jest bezzapachowa, hipoalergiczna, dopuszczona do stosowania przez osoby noszące szkła kontaktowe.

dramatic look maskara

Maskara ta nie jest żadną nowością i pewnie każda z was o niej słyszała:) Mi udało się ją zakupić w Super Pharmie w promocji za cenę 10,99zł. Za taką cenę grzechem by jej było nie kupić:D Bez promocji jego cena może sięgać do 40zł. Opakowanie mieści 9ml produktu, a kolor mojego tuszu to czarny.

2000 calorie dramatic look 

Szczoteczka jest standardowa, łatwa w obsłudze:) Wygodnie maluje się nią zarówno górne jak i dolne rzęsy. Dla mnie szczoteczka na plus, może nie rozdzieli rzęs tak dokładnie jak plastikowa, ale najwygodniej używa mi się tych tradycyjnych szczoteczek.

Co do całości użytkowania to tusz jest bardzo fajny i łatwy w obsłudze, szybko się z nim współpracuje:D Nie trzeba się strasznie namęczyć, żeby wyczarować nim coś fajnego. Kolor jest naprawdę czarny czarny:D Zarówno delikatny efekt jednej warstwy jak i bardziej szałowy efekt drugiej warstwy przypadł mi do gustu:) Z natury mam dość liche i jasne rzęsy (skąd takie jasne rzęsy przy tak ciemnych brwiach?:D), ale tusz zrobił z nimi cuda:) Rzęsy na jednym oku chciały mniej współpracować, więc poniżej warstwa po warstwie lewe i prawe oko:)

Powracając do zapewnień producenta to niestety tusz bezzapachowy nie jest, ciężko mi opisać ten zapach, ale na pewno przyjemny nie jest:P Ale największym dla mnie plusem jest to, że maskara się nie kruszy, nie uczula, po całym dniu chodzenia z wytuszowanymi rzęsami moje oczy nie są podrażnione:) Tusz także nie spływa przy ciepło-upalnych temperaturach, czyli kolejny punkt dla producenta:D


Tusz na moich rzęsiskach właśnie tak się prezentuje, ja jestem zadowolona z efektu, nie wiem jakie wy macie wymagania co do swoich rzęs:) Jest to efekt wykonany końcówką tuszu, myślę, że wcześniej efekt mógł być jeszcze lepszy:) 

Przepraszam za taki kosmiczny widok oka, ale chciałam jak najlepiej ująć umiejętności maskary:) Naprawdę nieźle wydłuża:D

 
Podsumowując tusz jest naprawdę godny polecenia!:) Szczególnie w promocji, nie ma co się zastanawiać:) Rzęsy są naprawdę wydłużone i pogrubione, jestem zadowolona z użytkowania i z efektów!

A wy jak go oceniacie po zdjęciach powyżej lub w praktyce?:) Lub jaki jest wasz ulubiony, godny polecenia tusz do rzęs?:)

W następnej notce będzie co nieco o włosach, zostałam także otagowana w tagu Moje włosy w pigułce, może i z niego dowiecie się czegoś ciekawego:)

Pozdrawiam ciepło:)
  

34 komentarze:

  1. Ładny efekt daje ten tusz i w niezłej promocji go upolowałaś, strasznie żałuję, bo ciągle czytam o jakiś promocjach w Super Pharmie, a w pobliżu mnie go nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, juz od dluzszego czasu mnie kusi ten tusz, ale ostatnio wymienilam 3 stare na mini wersje Clinique w Douglasie wiec decyzja o zakupie sie ciagle odsuwa.. No ale skoro polecasz.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę go wreszcie wypróbować, daje świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedna z moich ulubionych mascar na zawsze! Rzęsy są wydłużone, pogrubione, uniesione, w pięknym czarnym kolorze - absolutny hit ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. ojjj ja też ją lubie !!:D
    ale ten nowy maybelline smoky eyes też podbił moje serrce <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja go używam od chyba 5 lat i dla mnie to tusz nr1 ;) niestety w tym nowym opakowaniu już nie jest taki fajny więc warto polować na to stare ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używałam jeszcze tego tuszu:) moim ulubionym jest ten z Avonu SuperShock

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój ulubiony;) Też dorwałam go w takiej cenie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. I haven't use this one either. I've been using Super Shock/Full from Avon for years. it is my favourite, but next I want to try falsies by Maybeline.

    Lali pops of colour

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej :) otagowałyśmy Cię http://kiisblogger.blogspot.com/2012/10/tag-moje-wosy-w-piguce.html mam nadzieje ze nikt nie zrobil tego przed nami ;p zapraszamy do odpowiedzi na TAG :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) ktoś was uprzedził, ale nic nie szkodzi, bo jeszcze nie zdążyłam odpowiedzieć na ten tag, co postaram się uczynić w następnej notce dotyczącej włosów:D

      Usuń
  11. uwielbiam tusze z MaxFactor i uwazam ze sa jak dla mnie najlepesze!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Twój daje zdecydowanie lepszy efekt :) Jak się mój wykończy to chyba rozglądnę się za jego bratem hehe :)

      Usuń
  13. Masz bardzo fajnego bloga, świetne zdjecia i ciekawe posty,obserwuję i liczę na to samo, zapraszam tutaj: http://justynasinspirations.blogspot.com/
    pozdrawiam:)
    Moim nr 1 jest mascara SuperSCHOCK od Avon ale chetnie ta zakupie, bo recenzja mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tusz jest bardzo fajny, gdy jest nowy, potem mam wrażenie, że nie daje takiego efektu + szybko wysycha -przynajmniej u mnie z dwoma tuszami tak było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba większość tuszy ma to do siebie, że ich konsystencja z czasem użytkowania się zmienia:) efekt na powyższych zdjęciach to rzęsy pomalowane końcówką tuszu, myślę, że na początku można było uzyskać jeszcze lepszy efekt:)

      Usuń
  15. Zastanowię się na kupieniem tego tuszu ;3 , daje świetny efekt . Obserwujemy ? ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. hmm, za 40zł bym go nie kupiła po twojej recenzji, bo ja zdecydowanie wolę mocniejszy efekt - noszę dość grube kreski, więc rzęsy muszą się wybić na ich tle. Ale za taką cenę za jaką ty go kupiłaś, to jestem za :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wśród tylko drogerii i różnych promocji szkoda kupować go w normalnej cenie, ale w promocyjnej grzech nie kupić:D kochana kreski to tez stały element mojego make-up i przy nich niestety każdy tusz się chowa, więc ciekawa jestem jakiej maskary Ty używasz:)

      Usuń
  17. Fajny efekt, zachęciłaś mnie, jednak jak na razie używam L'oreal :)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny blog :)
    Zapraszam do mnie, kilka nowości związanych z premierą mojego nowego utworu, kilka nowych zdjęć :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. nie ma to jak 2000 calorie. ale słyszałam, że mają go wycofywać i coś nowego wprowadzić. nie wiem po co nam zabierają sprawdzone dobre kosmetyki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie, dopiero co się na nim poznałam, a już mają wycofywać:( pewnie zrobią jakieś ulepszenie, ale znając życie, to już nie będzie to samo:)

      Usuń
  20. doszły mnie słuchy o jego fajności ;)

    pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. swietnie wyglada na rzesach. ja tez go mialam i u mnie poprostu tragicznie sie sprawowal.. nie wiem czemu, ale moze jeszcze raz sprobuje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jakiś felerny egzemplarz trafiłaś:)

      Usuń
  22. nie zawiódł mnie ;) bardzo go lubiłam.. przerzuciłam się na inny tylko ze względu na cene ale i tak uważam, że jest genialny !

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś go używałam ale było to tylko raz i nie przypadliśmy sobie do gustu

    OdpowiedzUsuń
  24. kupiłam go kiedyś w super-pharm za 10zł i za tą cenę jest jak najbardziej w porządku :)
    Oczywiście dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie (obecnie na moim blogu www.alxia.blogspot.com trwa konkurs z atrakcyjnymi nagrodami) ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. właśnie go dziś kupilam i zastanawiałam sie czy to normalne, ze tak smierdzi. mam nadzieje ze u mnie tez sie sprawdzi...

    OdpowiedzUsuń
  26. świetna recenzja :) dziękuję ! ja właśnie kupiłam tusz z max factor również z tej serii tylko podkręcający i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń