31 sierpnia 2012

Słowo o włosach, czyli farbowanie i moja dekoloryzacja

Witam po krótkiej przerwie odblogowej:) Przez ostatni tydzień nie miałam czasu na dłużej usiąść przed komputerem, zdążyłam w tym czasie zaliczyć też wesele (jeszcze nie moje:P) i poprawiny, więc na pewno w najbliższym czasie wstawię outfity z tych uroczystości:)

Jak to przed weselem trzeba trochę odświeżyć swój wygląd, więc zrobiłam sobie odrosty i chciałam wam obfotografować jak sprawuje się farba z Joanny koloru Mleczna Czekolada, której teraz używam, ale postanowiłam wam od razu opowiedzieć jak doszłam do takiego koloru farby:) ponieważ jeszcze na początku tego roku miałam włosy koloru ciemnego brązu, który i tak prezentował się niczym czarny:) Może moja opowieść o wychodzeniu z ciemnego koloru włosów komuś pomoże, bo wiem jak wiele osób ma taki problem lub zamiar.

Przed wspomnę jeszcze o moim naturalnym kolorze włosów, którego w pełnej okazałości nie widziałam od baaardzo dawna:D Jest to coś pomiędzy bardzo ciemnym blondem, a jasnym brązem, czyli się nie dogodzi, bo odrosty przy blondzie są za ciemne, a przy ciemnych włosach za jasne:D

Zacznę od opisu mojego wcześniejszego koloru:) Od długiego czasu farbowałam włosy na ciemny brąz - najpierw farbami fryzjerskimi, potem znalazłam odpowiedni kolor ze sklepu, czyli Wella: Wellaton 3/0 Ciemny Brąz. 

Farba Wellaton bardzo przypadła mi do gustu i kilkukrotnie farbowałam nią włosy. Kolor Ciemny Brąz śmiało mogę polecić, kolor wychodzi dość podobnie jak na opakowaniu:) Ale co najważniejsze dzięki tej farbie poznałam moja ulubioną odżywkę! Do opakowania dołączona jest saszetka 10ml z odżywką Pantene, która pięknie ratowała moje włosy po farbowaniu i na dodatek miała super kokosowy zapach:) Zachwycona tą odżywką postanowiłam poszukać pełnowymiarowego opakowania w sklepie i udało mi się:D Tubeczka odżywki Pantene Exclusive Serum 30ml, kosztuje teraz w granicach 3-5zł, ale nie rozpisuje się już na jej temat, zrobię najwyżej oddzielną recenzje:)
Jak wiadomo kolor brązowy łatwo się wypłukuje, więc z tym odcieniem nie patyczkowałam się z samymi odrostami, tylko farbę najpierw nakładałam na odrosty, potem na resztę włosów. Nakładanie stale ciemnego brązu sprawia, że włosy robią się dużo ciemniejsze, prawie czarne. Pod spodem zamieszczam zdjęcie z początku roku, po wielu farbowaniach wellatonem (przepraszam za takie artystyczne zdjęcie z liśćmi, ale najlepiej widać włosy i ówczesny kolor) :D
Do rozjaśnienia włosów do brązu namówiła mnie dziewczyna ode mnie z rodziny, która skończyła kurs fryzjerski i taka jej się myśl nawinęła, iż kolor, który miałam na głowie jest zbyt ciemny:D Pewnie też chciała się na mnie podszkolić w fryzjerstwie, ale ma do tego dryg, więc nie obawiałam się rezultatu:) Rozjaśniania i farbowania robiłyśmy w warunkach domowych, ale jeśli nie macie takiej zaprzyjaźnionej fryzjerki, to lepiej wydać trochę więcej pieniędzy i udać się do fryzjera, niż robić coś w domu na własną rękę, bo naprawdę może się to skończyć fatalnie dla naszych włosów. Od razu było wiadome, że będzie to rozjaśnienie stopniowe, ponieważ chciałam żeby jak najmniej odbiło się to na kondycji moich włosów, które i tak same z siebie są bardzo cienkie, rzadkie, przesuszone i skłonne do wypadania.

Dziewczyny jeśli naprawdę zastanawiacie się na poważnie nad rozjaśnieniem ciemnych włosów, to teraz jest do tego najlepsza okazja, dzięki trendowi Ombre, który króluje na włosach i paznokciach!:)

Wykonawczyni mojej dekoloryzacji kupiła w hurtowni fryzjerskiej rozjaśniacz w proszku i emulsje utleniającą do rozjaśnienia końcówek i dużo jaśniejszą farbę w kolorze brązu na odrosty L'oreal Casting Creme Gloss, (ok 25zł, kolor o ile dobrze pamiętam Czekolada) by zacząć rozjaśniać stopniowo włosy od góry. Mam długie włosy, więc rozjaśniacz nałożyła mi na końcach na odcinku ok 5-6cm.Całość 'operacji' trochę trwała, bo rozjaśniacz najpierw trzeba było zmyć i wysuszyć włosy, a potem nałożyć farbę:) Następnie L'oreal poszedł na odrosty i wymieszany odrobinę z rozjaśniaczem na końce, aby się jeszcze dorozjaśniały i miały bardziej brązowy kolor. Obawiałam się trochę, włosy rozjaśnią się plamami i nie równomiernie, ale rozjaśnienie końców wyszło naprawdę bardzo fajnie:) Zawaliła jedynie farba z L'oreala, która na moich naturalnych włosach - odrostach nie zadziałała tak jak powinna, a mianowicie wyszedł odblaskowy rudy:( A niby ten kolor miał nie mieć rudości:P Niestety odrosty trzeba było od razu zafarbować ponownie farbą kupioną na szybko, żeby pokryć tą rudość:D Padło na farbę Joanna Colour Naturia w odcieniu Mleczna Czekolada 239 (ok. 6zł, jeśli zapomnicie nazwy koloru szukajcie na opakowaniu babeczki z babciną fryzurą:D). 

Nałożona na same odrosty na szczęście dość dobrze pokryła rudy kolor:) Niestety nie mam żadnych zdjęć efektu końcowego po tej dekoloryzacji i farbowaniu, ale na koniec pokarzę wam moje włosy w stanie obecnym:) Przy następnym farbowaniu odrostów już farbą z Joanny, rodzinna fryzjerka położyła mi resztkę tego rozjaśniacza na środkową partię włosów, żeby trochę się rozjaśniły. Właśnie najgorzej jest rozjaśnić tą środkową partię włosów, bo tam kolor wnika najmocniej, więc rozjaśnienie wyszło naprawdę delikatnie i równomiernie:) Włosy od spodu bardziej 'złapał' rozjaśniacz, ale nie wygląda to głupio. Teraz przed weselem robiłam już jedynie same odrosty ciągle Mleczną Czekoladą z Joanny przy której na razie zostanę ze względu na to, że chce bardziej ustabilizować kolor moich włosów. 

Ogólnie włosy nie przeżyły aż takiego szoku, myślałam, że będzie z nimi trochę gorzej, ale i tak takie atrakcje niszczą nasze włosy. Myślę, że takie stopniowe mniej inwazyjne rozjaśnianie delikatnym rozjaśniaczem jest najlepszym wyjściem:) A tak prezentują się moje włosy teraz...
Ciężko uchwycić ich kolor, na zdjęciu różnie wyglądają zależnie od światła:) Rozjaśnienie ich oczywiście sprawiło, że dość ciężko je rozczesać i plączą się, ale moje włosy zawsze mają taką tendencję. Teraz muszę skupić się na pielęgnacji moich włosów, więc jeśli znacie jakieś dobre specyfiki to proszę piszcie w komentarzach:)

Ale się rozpisałam:D Nie wiem czy ktoś da radę przeczytać całość:D Ale mam nadzieję, że pomogłam trochę zainteresowanym tym tematem:) Na pewno na dniach na moim blogu powieje trochę modą ze względu na zapowiadany outfit weselny, a także może pochwalę się wam co udało mi się dzisiaj 'wyszarpać' w sh:D

Pozdrawiam gorąco!:)

28 komentarzy:

  1. Moje włosy, aż truchlały kiedy zaczęłam wgłębiać się w przebieg całego procesu... ;) Dobrze, że Twoje włosy nie odczuły zabiegów zbyt mocno, bo po opisie spodziewać by się mozna, że mocno ucierpią. Sama z czerni przeszłam do naturalnego brązu, ale proces ten trwał dwa lata - po prostu przestałam je farbować... ;) ( mniej więcej rok temu moje włosy stały w opozycji do ombre i wszyscy myśleli, że efekt jaśniejszych u góry i schodzących w niemal czerń na końcówkach to jakiś zabieg fryzjerski... ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 lata bez farbowania - gratuluje wytrwałości:) nie farbuje maniakalnie odrostów, bo co 2-3 miesiące, ale gdyby były już takie zbyt duże to by mnie strasznie korciło do pofarbowania:) a odwrócone ombre na pewno musiało wyglądać bardzo fajnie:)

      Usuń
  2. Właśnie planuje pofarbować włosy i nie wiem na jaki kolor się zdecydować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz jest ogromny wybór, dlatego też ciężko się zdecydować:) ja polecam brązy:)

      Usuń
  3. Trzeba trzeba ! ;)
    Dzięki za komentarz <3
    Fajne włoski !

    OdpowiedzUsuń
  4. Swoim włosom też zafundowałam rozjaśnianie,niestety nie tak fachowe jak Ty ;( Przeszły totalny szok,bo na własną rękę je rozjaśniłam z ciemnego brązu i nakładałam miodowy blond. Są teraz w kiepskim stanie,ale ratuje czym się da ;) Obecnie maseczką z Ziaji Intensywna Odbudowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety z rozjaśnianiem nie ma żartów:( maseczka z ziajii też jest na mojej liście do wypróbowania:D

      Usuń
  5. Co prawda, to prawda teraz trend ombre nie tylko gości na paznokciach i włosach ale również na ubraniach :).
    Bardzo fajnie wyglądają tak pofarbowane włosy :).

    OdpowiedzUsuń
  6. ja osobiscie jestem fanka ciemnych wlosow,kiedys troche kombinowałam ale na dobre mi to nie wyszlo :D.Choc przyznam ,ze ostatnio korcily mnie zmiany na klolor,ktorego Ci nie nazwe :P ale taki ciemniejszy blond :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem fanką ciemniejszych włosów, a jeszcze większym fanem jest mój chłopak, ale na razie musi pocieszyć się takim brązem:) trochę musiałam zmienić kolorek i poeksperymentować, na szczęście efekt mi odpowiada:)

      Usuń
  7. cudnie tu :D

    pozdrawiam i zapraszam. obserwujemy? ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Pasują Ci takie włoski:)
    Bardzo fajny blog, obserwuję Kochana :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo:) w ciemnych włosach czasami można wyglądać zbyt blado, a taki brąz tak jakoś rozświetla i jeszcze podkreśla opaleniznę:)

      Usuń
  9. you have a beautiful hair :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oh thank you:)I though that beautiful and hair can't be together in my case:D

      Usuń
  10. Thanks so much for your comment! You have a beautiful blog <3
    Following via GFC. I would love if you could follow me back <3

    Love,
    Lali

    http://lalipops.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  11. Również mam rozjaśnione włosy i w tym momencie mam jeszcze większy problem z ich rozczesaniem, ale szukałam i szukałam, czegoś co by mi pomogło i znalazłam. Mogę Ci polecić dwie rzeczy, których używam i mogę śmiało polecić :D. Pierwsza z nich to odżywka z Timotei Intensywna Odbudowa; Włosy Suche i Zniszczone( 100% naturalne ekstrakty ). Włosy się o wiele lepiej rozczesują, i końcówki nie są tak zniszczone. A druga rzecz to: Odżywcza kuracja z marokańskim olejkiem arganowym z Avonu. Po rozczesaniu wcieram w mokre włosy, i rano kiedy są już suche wyglądają o wiele lepiej ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tej odżywce z Timotei nie słyszałam, z chęcią ją wypróbuje!:) a olej arganowy stosuje taki 100% naturalny, więc myślę, że efekt może być podobny:)

      Usuń
    2. Powiem Ci, że mam ją już na wykończeniu, więc byłam dzisiaj w Naturze, żeby ją znowu kupić. Nie było jej. Chyba potrzeba cudu, aby ją dostać, ale opłaca się szukać :). Kupiłam z Garniera, poużywam jej teraz trochę. Jestem ciekawa efektu ( o ile jakiś będzie ) :D. Jak coś to notka na blogu będzie ;)).

      Usuń
    3. właśnie ostatnio w jednym rossmannie patrzyłam i jej nie znalazłam:( zobaczę w kilku naturach, może w którejś będzie:D chętnie poczytam o garnierze, więc czekam na recenzje:)

      Usuń
  12. ja juz sie przyzwyczailam choc przyznam,ze czasem zanim but sie dobrze nie ulozy do stopki bywa to meczace :D

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mialam czarne wlosy przez 5 lat i teraz juz mam swoj,uwielbiam brązy:)
    świetny kolorek ci wyszedl:) zapraszam na nowy post,oberwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja kiedyś byłam u fryzjera na dekoloryzacji i farbowaniu. Ściągał mi kolor właśnie ciemny brąz chociaż jaśniejszy od twojego i chciałam mieć taką mleczną czekoladę. A co wyszło? Ruda pomarańcza! Już nigdy nie pójdę do fryzjera na farbowanie :P Wystarczy to, że zwykła wizyta na ścięcie włosów jest traumatycznym przeżyciem i często kończy się płaczem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam ten ból - 'obcinamy same końcóweczki?' a tu 5cm włosów nie ma:D moja koleżanka ostatnio poszła do swojego stałego salonu fryzjerskiego, gdzie chodzi od lat, ale oddała się w ręce nowej babeczki, która tam była, skończyło się to tak, że zamiast blond odrostów miała włosy fioletowo-zielone, jedyny plus tej sytuacji był taki, że zmotywowała się do zmiany koloru włosów na delikatny brąz:) gdyby nie wpadka fryzjerki, chyba sama by się nie odważyła na taką zmianę:D

      Usuń
  15. Sama przeskoczyłam z czerni granatowej na czerwień red. I jestem super zadowolona. Początkowo wyglądało to komicznie, miałam ciemniejsze końcówki (nie zdejmowałam resztek farby), ale teraz wychodzi tak jak lubię :) I uważam, że zmiany są nam wszystkim po prostu potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, najtrudniejsza jest ta początkowa faza przechodzenia z koloru:) takie odświeżenie wyglądu zawsze poprawia humor i samopoczucie:)

      Usuń