12 sierpnia 2012

Porównanie kredek roświetlających linię wodną

Dziś postanowiłam zrobić małe porównanie kredek rozświetlających linię wodną oka. Są to trzy kredki z różnych firm, oczywiście w jasnych odcieniach. Z doświadczenia wiem, że ciężko jest dobrać idealną kredkę do tego zdania:D Mam nadzieję, że mój post wam trochę to zadanie uprości:)
inglot oriflame virtual
Trzy kredki, które znalazły się w moich rękach to (od góry zaczynając:D):
- Inglot Soft Percision Eyeliner 34
- Oriflame Kohl Pencil Nude 23859
- Virtual Long Lasting Eyeliner EL 08

No to trzy, czteryyy... zaczynamy!:D

Inglot
czyli biała kredka z metalicznym połyskiem i maleńkimi mieniącymi się drobinkami. Jeśli chodzi o rozświetlenie linii wodnej oka, to ta kredka już została zdyskwalifikowana w przedbiegach:D W ogóle jej na tej części oka nie widać, więc nawet nie robiłam dla was zdjęć. Pomyślałam, że może chociaż przyda się na powieki, ale niestety, ta kredka jest tak twarda i oporna, że nawet chcąc zrobić kreskę na ręce trzeba ją bardzo mocno przyciskać, a i efekt nie jest oszałamiający. Dlatego nawet nie zamierzam krzywdzić nią swoich oczu:) [cena ok. 18zł]

Po odrzuceniu kredki z Inglota, pozostali kandydaci bezpośrednio na linii wodnej oka prezentują się tak...
Oriflame
czyli kredka dająca bardziej naturalny wygląd, ponieważ jest ona w kolorze beżowym:) Rozświetla linię wodną oka, ale efekt nie jest taki nachalny jak przy białych kredkach. Kredka jest miękka i delikatna, nie łamie się i jest trwała na oku:) Na zdjęciach na oku może nie widać aż tak wielkiej różnicy pomiędzy kredką nude a białą, ale na żywo jednak inaczej się to prezentuje i różnica jest zauważalna. Z tego co wiem z tej serii jest jeszcze kolor czarny, ale nie miałam okazji jej wypróbować i nie wiem czy tak samo się 'zachowuje' na oku jak ta beżowa:D [cena regularna 20,00zł, ja zakupiłam kiedy była w promocji za 13,90zł]

Virtual
czyli biała kredka o kremowej konsystencji, która świetnie się rozprowadza na linii wodnej oka:) Jest trwała, miękka i naprawdę zauważalna na oku. Dla jednych może być to plusem dla drugich minusem. Kredka sama w sobie jest super i nie można jej nic zarzucić. Dla mnie jedyną wadą jest opakowanie, ponieważ cały nadruk się starł, ciężko rozczytać nazwę i numer kredki. [cena ok. 8zł]

Różnicę pomiędzy kolorami kredek lepiej widać na swatchach:) od góry Virtual, Oriflame i na samym dole Inglot...
Podsumowując polecam kredkę Oriflame i Virtual, ponieważ obie idealnie spełniają swoją funkcję:) A czy ktoś będzie wolał beż czy biały, to już kwestia indywidualna. Ja odkąd odkryłam kredkę nude, zdecydowanie częściej sięgam po nią, ponieważ bardziej podoba mi się taki naturalniejszy efekt rozświetlenia oka:

A wy jakie kredki polecacie, a których nie warto kupować? Lubicie takie rozświetlenie linii wodnej oka, czy raczej wolicie tradycyjnie ją przyciemniać?:)

Pozdrawiam gorąco!:)

32 komentarze:

  1. ja bardzo lubię na linię wodną kredkę z nyx, jednak nakładam ją najpierw na pędzel, a potem na linię wodną, ponieważ jest gruba i brudzi mocno rzęsy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli jest z nią troszkę roboty przy nakładaniu, ale po komentarzach widać, że nyx też warto wypróbować:)

      Usuń
  2. muszę przyznać, że efekt i jednej i drugiej jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja polecam kredki z KRYOLAN'u. Jak dla mnie idealnie się nakładają i kolorystyka rewelacyjna :) Ja do rozświetlania najczęściej używam nie białej ale kremowej kredki. Ostatnio tez kupiłam eyeliner w żelu (ten w pudełeczku) z Inglota- biały. Jakoś nie jestem do niego przekonana jako rozświetlasz, ale za to ładna biel na zwykłą kreskę na powiece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze wiedzieć:) fajnie by było też przetestować inne kolory, jeśli kredki są godne polecenia:)
      pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Oriflame i Virtual wyglądają naprawdę fajnie. Ja mam białą kredkę z Inglota i nie jestem zadowolona. Jak już nawet uda mi się namalować coś na linii wodnej (co jest bardzo trudne) to i tak kolor bardzo szybko zniknie, więc oczywiście mamy podobne zdanie na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no Inglot coś się nie postarał z kredkami, jakość w ogóle nieadekwatna do ceny:(

      Usuń
  5. Myślę, że beż wygląda naturalniej i sama również bym sięgnęła po ten kolor, osobiście miałam kredkę firmy Vipera i niestety jej nie polecam, ponieważ jest twarda i podrażnia oczy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za cynk, dobrze wiedzieć na co nie warto wydawać pieniędzy:)
      i również pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Super ;)
    Dodałam się do obserwatorów i liczę na to samo: http://fashion-by-anita.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. obie wyglądają bardzo ładnie, ja obecnie poszukuje takiej kredki z Vipery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powyżej koleżanka vipery nie zachwala, więc nie wiem czy warto:D

      Usuń
  8. Ja na wodna uzywam Białej z Nyxa - jumbopencil Milk, ale tak jak ktoraz z ziewczyn powyzej nakladam ja przy pomocy pedzelka, bo bezposrednio jak sie jej uzywa to brudzi rzesy i wszedzie sie rozciapciowywuje;) Ale z pedzelkiem jest bardzo Ok;)

    Poza tym poobaja mi sie twoje brwi :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli kolejny punkt dla nyxa:D na pewno w przyszłości ją wypróbuje!
      dziękuje za komplement o brwiach:) poprawiłaś mi humor w taki brzydki dzień:) nie zawsze za nimi przepadałam, bo są naturalnie bardzo ciemne, przez co zawsze muszę mocniej podkreślać oczy, żeby nie 'zginęły':D sama je doregulowuje, więc ciesze się, że nie wyglądają śmiesznie:)

      Usuń
  9. osobiście rzadko używam, ale podoba mi się ta z oriflame:) ma cholernie naturalny kolor co jest zajebiste bo przecież o to chodzi !! :)
    Co do Inglota.. ta firma tak zawodzi !! Mówi się o niej że jest taaaaka wspaniała i profesjonalna że aż śmiać mi się chce:) ma kilka dobrych produktów i mnóstwo szajsu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz cały czas 'katuje' tą nude z ori:)
      oj tak Inglot chce się robić na taką międzynarodową markę, więc niech lepiej zaczną od poprawiania jakości niektórych swoich produktów, bo 18zł za kredkę, która jest do niczego to już przesada!:D

      Usuń
  10. Ładny efekt dają. :) Chyba się skuszę na tę z Oriflame. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. golym okiem widac ze virual jest najlepsza choc nie mialam jej nigdy. Radzilabym Ci kredke z Inglota zastosowac jako baze pod cienie albo do rozswietlenia kacika wewnetrznego zostawic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że kredki virtual i oriflame są na jednym poziomie, ale każda inna ze względu na odcień:) biała - efekt zmrożonego oka, a beż - naturalny efekt:)
      co do inglota to myślę, że jest za tempa na powiekę i może naprawdę zrobić krzywdę, ale do kącika może się nadać:) przetestuje na pewno, dziękuję za radę:)

      Usuń
  12. Ja mam kredkę MaxFactora w odcieniu cielistym i jest godna uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. też mam max factora cielistą i ją lubię. Tą z oriflame chcę spróbować ale czekam na promocję (: z nyxa próbowałam tą milk dawać na linię wodną ale wg mnie szału nie ma i w tym miejscu nie jest trwała zbytnio. Żeby ogólnie zwiększyć trwałość kredki na linii wodnej przypudrowuję ją jasnym cielistym cieniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o oriflame to naprawdę warto poczekać na promocje:) a patent z przedłużeniem trwałości kredki na linii wodnej na pewno wypróbuje!:)

      Usuń
  14. Ja mam dwie białe kredki jedna jest z firmy rimmel i szczerze nie polecam jej, jest okropna i utrzymuje się jakieś 15 minut później znika. Druga jest z firmy essence i jest o niebo lepsza, trwalsza i oczywiście tańsza. Zachęcona pozytywną opinią zabieram się za poszukiwania kredki z oriflame :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to będę się trzymać z daleka od kredek rimmela:D w następnym katalogu oriflame będzie promocja na te kredki i będą kosztować 9,90zł bodajże, więc naprawdę warto je wtedy zakupić:)
      pozdrawiam:)

      Usuń
  15. ale masz ladne oczy :)! swietnie pasuje do Ciebie kreska :)!.zapraszam do mnie czesciej i obserwuje :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje bardzo:) tak kreska to zdecydowanie najważniejszy punkt makijażu dla mnie:D na pewno odwiedzę jeszcze nie raz:)

      Usuń
  16. Oriflame wygląda fajnie, faktycznie daje bardziej naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, naprawdę godna polecenia kredka:)

      Usuń
  17. czaje się na kredkę z Oriflame, chciałam wypróbować bo jeszcze nie widziałam jak wygląda 'w oku' :D teraz widzę i chcę jej bardziej :D czekam na promocje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Już dłuższy czas używam tej z Virtual i jestem bardzo zadowolona :)
    Nie miałam nigdy kredki w odcieniu nude ale pewnie się skuszę i wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też polecam tę kredkę Oriflame :) można nią też rozświetlać łuk brwiowy i modelować usta <3

    OdpowiedzUsuń